Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Rewolucja w bankowości inna niż przypuszczano. Nadciąga GAFA

Ten tekst przeczytasz w 27 minut

J u ż od najbliższej soboty, 14 września, banki powinny w pełni stosować wymogi, jakie wprowadziła unijna dyrektywa PSD2 i rozporządzenie RTS. A więc m.in. będą musiały uruchomić rozwiązania podnoszące bezpieczeństwo transakcji (np. znacznie częściej stosować silne uwierzytelnianie, czyli dwustopniowe, nie tylko z użyciem loginu czy hasła, lecz także np. kodu z SMS). Co jednak najbardziej istotne dla przedsiębiorców – będą musiały szerzej otworzyć drzwi do pilnie strzeżonych, do tej pory niedostępnych zasobów bankowych. W praktyce muszą uruchomić specjalne interfejsy, dzięki którym podmioty trzecie będą miały możliwość, za zgodą klientów, wglądu w ich rachunki, a także inicjowania i realizacji płatności w ich imieniu. I choć w prasie i mediach głośno jest, że otwarta bankowość oznacza dla instytucji finansowych ostrą walkę o lojalność klientów właśnie z fintechami, a także między nimi samymi – to wiele wskazuje, że prawdziwym wygranym może być ktoś inny. Chodzi o internetowych gigantów technologicznych GAFA (Google, Amazon, Facebook, Apple). Bo tajemnicą poliszynela jest, że to właśnie one – rozszerzając swoją działalność na coraz to nowe obszary – od dłuższego już czasu myślą o wejściu w obszar usług finansowych. I dyrektywa – która paradoksalnie została stworzona przez unijnych decydentów z myślą o małych, innowacyjnych firmach technologicznych – może im to wejście w sferę usług finansowych ułatwić. W efekcie to one mogą szybko zacząć przejmować rynek usług bankowych – mają wszak olbrzymi potencjał, wiedzę o klientach (większą niż tajne służby) i olbrzymie (wręcz niewyobrażalnie) zaplecze finansowe. Pewne jest, że proponując swoim klientom usługi finansowe powiązane z funkcjonalnością ich innej oferty, będą krok po kroku odbierać bankom kawałki rynkowego tortu. Okazuje się, że nawet twórcy dyrektywy zupełnie takiego scenariusza nie przewidzieli. Jak mówi dr Maciej Kawecki, dziekan Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie, w dyrektywie nie ma instrumentów, które pozwolą wyegzekwować przestrzeganie unijnego prawa przez gigantów technologicznych. Ale nie po raz pierwszy unijne prawo nie nadąża za praktyką... © ℗

Joanna Pieńczykowska

joanna.pienczykowska@infor.pl

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.