Czy fryzjerka będzie raportować o ESG
Gdy się przyglądam ESG made in Poland, to widzę trzy światy: przedsiębiorców, legislatorów i ekspertów próbujących wyjaśnić tym pierwszym, co mieli na myśli ci drudzy…
Wyjaśnia Aleksandra Majda, wiceprezeska ESG Impact Network, członkini Komitetu ds. ESG Krajowej Izby Gospodarczej
Robi się z tego wieża Babel – te światy mówią innymi językami i często o czym innym. Widać to w całej Europie. Wokół ESG zaczyna się dziać to, co wokół Zielonego Ładu: brak rzetelnej i prostej informacji sprawia, że szerzą się fake newsy i narastają lęki. W senackiej komisji podczas debaty o raportowaniu niefinansowym dla MŚP pojawiały się pełne obaw głosy, że mniejsze firmy, które nie wdrożą ESG, nie dostaną kredytów i że obowiązki sprawozdawcze zabiją konkurencyjność naszego przemysłu. „Hitem” tego posiedzenia było stwierdzenie, że „raportować będzie musiała nawet fryzjerka, która strzyże włosy”.
Czy obawy części przedsiębiorców wobec nowych przepisów, wyrażane hasłem „Cholerne i-es-dżi”, wynikają z istoty tej regulacji czy ze sposobu jej prezentowania?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.