Sprawiedliwy, czyli nie na koszt mieszkańca
„System ROP powinien być sprawiedliwy” – to chyba jedyny wasz postulat, pod którym podpisują się oponenci. Sęk w tym, że każdy tę sprawiedliwość inaczej rozumie. Jak wyobrażają ją sobie samorządowcy?
Prace nad reformą rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) nabierają tempa. Gra toczy się o miliardy złotych i o kontrolę nad ponad 6 mln t opakowań rocznie. Jak wyważyć obowiązki i interesy, a przy tym nie zapomnieć o najważniejszym, a więc… środowisku?
Olga Goitowska, dyrektor wydziału ds. gospodarki odpadami w UM Gdańska, ekspertka Unii Metropolii Polskich: System sprawiedliwy to taki, w którym nie mieszkaniec jest obciążany coraz wyższymi kosztami gospodarki odpadami, tylko producent wprowadzający na rynek opakowania, w szczególności te nienadające się do recyklingu, kosztowne w zagospodarowaniu. Dziś te koszty spadają na nas wszystkich, bo producenci płacą symboliczne kwoty tylko za recykling wybranych opakowań przy braku zwrotu kosztów ponoszonych przez gminy. Ten brak wpływów jest wyraźnie odczuwalny – chociażby na poziomie inwestycji w nowoczesne zakłady recyklingu czy sortownie. Jest ich za mało, przez co cały system komunalny zbliża się do granicy wydolności.
Co ma pani na myśli?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.