Przecieki mogą uderzyć w porozumienie klimatyczne
Dziś w Brukseli Unia Europejska ma zdecydować o finansowaniu krajów zbyt ubogich, by samodzielnie mogły walczyć z ociepleniem klimatu.
Przewodzący w tym półroczu pracom Unii Europejskiej Szwedzi chcą wymusić na "27" powołanie specjalnego funduszu wspierającego biedne kraje w walce o redukcję emisji CO2. Ma on być wart w sumie 6 mld. euro i działać od 2010 do 2012. Problem jednak w tym, że oprócz Szwecji i Wielkiej Brytanii nikt w Unii nie chce go finansować.
Spór o to, ile kto z UE ma dopłacać Chinom, Indiom, Brazylii czy krajom afrykańskim za "stawanie się zielonym", to kolejna odsłona wielkiej bitwy o kształt porozumienia kopenhaskiego, które ma być podpisane na zakończenie trwającego właśnie szczytu w duńskiej stolicy.
Wcześniej brytyjskie i duńskie media ujawniły projekt umowy kopenhaskiej, z którego wynika, że Zachód zamierza narzucić sobie mniejsze limity emisji gazów niż Chinom czy Indiom. Co więcej, zamożne państwa zamierzają płacić mniej na walkę z ociepleniem, niż wcześniej przewidywano, bo tylko 10 mld. dol rocznie od 2012 r. (wcześniej Bruksela mówiła o 15 mld euro rocznie jako składce samej UE). Prowodyrem "wymanewrowania" ubogich są - według Guardiana - USA, Wielka Brytania i Dania.
Zdaniem części analityków pojawienie się zarysu porozumienia kopenhaskiego w prasie to element wojny na przecieki - pomocnej w negocjacjach. Wcześniej ujawniono mejle, z których wynikało, że naukowcy zaangażowani w walkę z globalnym ociepleniem naciągają fakty do swoich proekologicznych tez. Przeciek mejli był jednoznacznie wymierzony w zwolenników radykalnej walki z emisją gazów. Upublicznienie treści porozumienia kopenhaskiego ma uderzyć w zwolenników umiarkowanych rozwiązań.
Spektakularne doniesienia o tym, że bogaci nie chcą pomagać biednym walczyć o ochronę klimatu, już wywołały reakcje uczestników szczytu. Wczoraj Lumumba Dia Ping - przywódca bloku 135 państw rozwijających się - oświadczył, że ujawniona treść umowy to "poważne naruszenie zasad, które zagraża powodzeniu procesu negocjacyjnego w Kopenhadze".
Jędrzej Bielecki
jedrzej.bielecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu