Ostatni dzwonek na aktywne zarządzanie portfelem uprawnień
PRZEDSIĘBIORSTWA - Już tylko dwa lata pozostały do kwietnia 2013 roku, gdy skończy się druga faza programu EU ETS (Europejskiego Systemu Handlu Emisjami) i rozpocznie faza trzecia, która potrwa do roku 2020. Nadszedł czas, aby polskie instalacje zaczęły aktywniej zarządzać swoim portfelem uprawnień do emisji CO2
Każda polska instalacja ma prawo do wymiany 10 proc. przyznawanej jej co roku liczby uprawnień do emisji (EUA) na jednostki poświadczonej redukcji emisji (CER). Polska dysponuje pakietem 208 mln uprawnień EUA rocznie, co oznacza, że podczas drugiej fazy programu do wymiany dostępne są 104 mln z nich. Jednak polskie instalacje wymieniły tylko 4,6 mln uprawnień w 2008 roku i 10,5 mln w 2009 roku. Wykorzystano więc dotychczas jedynie 15 proc. dostępnej puli i do potencjalnej wymiany pozostaje jeszcze 85 mln uprawnień.
Na podstawie obecnych cen rynkowych łączna wartość, którą instalacje mogą uzyskać z różnicy cenowej EUA i CER, to przynajmniej 1 mld zł (255 mln euro). Przynajmniej, ponieważ jeśli instalacje zdecydują się zawrzeć strukturyzowane transakcje terminowe z wiarygodnym partnerem, wówczas ich łączna wartość może być o 0,5 mld zł (127 mln euro) wyższa. Miejmy nadzieję, że polski przemysł nie prześpi tej okazji, ponieważ jeśli to zrobi, z pewnością przełoży się to na wzrost kosztów rozliczenia w programie EU ETS.
Polska nie jest jedynym krajem, który może dokonać wymiany; takie prawo mają też na przykład instalacje w Niemczech i na Litwie, które mogą wymienić 20 proc. przyznanych im uprawnień EUA. Jest wiele potencjalnych problemów, które mogą wyniknąć z wyczekiwania do ostatniego momentu fazy. Jeśli instalacja będzie zwlekać do ostatniego roku drugiej fazy, będzie miała prawo wymienić 50 proc. przysługującej jej corocznie liczby uprawnień (5 lat razy 10 proc.), ale jeśli z jakiegokolwiek powodu podczas tego roku będzie pracowała jedynie z wydajnością 10 proc., wówczas będzie mogła wymienić tylko 10 proc. swojej puli uprawnień, bezpowrotnie tracąc pozostałe 40 proc.
Wiele instalacji przemysłowych marginalizuje zarządzanie uprawnieniami do emisji CO2, jako główny powód podając fakt, iż nie stanowi to głównego przedmiotu ich działalności. Jednak kilka dni temu ceny uprawnień EUA osiągnęły najwyższy poziom od 2008 roku i takie podejście do zarządzania portfelem uprawnień zaczyna stawać się stosunkowo kosztowne.
Prosta zasada popytu i podaży może sugerować, iż im bliżej końca drugiej fazy programu EU ETS, tym różnica pomiędzy ceną EUA i CER, kierowana popytem na jednostki CER, powinna stawać się mniejsza. W 2013 roku może być zbyt późno, aby dokonać wymiany bez znacznej redukcji w stosunku do dzisiejszej różnicy cenowej. Jest to jeden z możliwych scenariuszy, ale ponieważ rynek emisji CO2 niekiedy zachowuje się irracjonalnie, czas pokaże, jak ukształtują się ceny w 2013 roku.
Program EU ETS ma wielu przeciwników w branży i niektóre wysuwane przez nich argumenty są z pewnością uzasadnione, np. tzw. ucieczka emisji (carbon leakage) czy przenoszenie działalności przemysłowej do krajów nieobjętych programem EU ETS. Niezależnie od przyjętej argumentacji program ten obowiązuje, i instalacje muszą się do niego stosować. Nie jest to opcja, tylko obowiązek prawny. Instalacje mogą natomiast zmniejszać koszty rozliczenia w programie, aktywnie zarządzając swoim przyszłym portfelem jednostek emisji już dzisiaj.
Planowanie oznacza w tym wypadku efektywne zarządzanie kosztami rozliczenia w programie. Tylko nieliczne instalacje mają narzędzia pozwalające im prognozować ich poziom emisji w przyszłości, liczbę alokowanych uprawnień oraz swoje potrzeby w zakresie dodatkowych uprawnień.
Zarządzanie portfelem uprawnień do emisji CO2 podczas trzeciej fazy będzie trudniejsze; nie tylko dlatego że liczba dostępnych przyznanych uprawnień będzie zdecydowanie mniejsza, ale także dlatego że w celu zdobycia dodatkowych uprawnień instalacje będą musiały brać udział w aukcjach. Istniejące dzisiaj niejasności wskazują na to, że wybór wiarygodnego partnera, który mógłby pomóc w zarządzaniu portfelem uprawnień do emisji podczas trzeciej fazy i w dostępie do aukcji, będzie kluczowym elementem przyszłej strategii w zakresie emisji.
Firmy, które zaczną myśleć o takich przyszłych kosztach wcześnie, będą z pewnością w stanie ograniczyć ryzyko i zmniejszyć koszty rozliczenia w programie. Brak wyraźnej strategii w zakresie emisji CO2 może mieć istotny wpływ na przyszły bilans zysków i strat spółek objętych programem EU ETS.
Michał Pretkowski
Gazprom Marketing & Trading
michal.pretkowski@gazprom-mt.com
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu