Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Handel emisjami na celowniku hakerów. Nasi administratorzy są jednak lepsi

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami dobrze sobie radzi z zagrożeniami

Hakerzy bezskutecznie, ale stale próbują przełamać zabezpieczenia systemu informatycznego do handlu emisjami gazów cieplarnianych. Sam system - podobnie jak rządowy nadzór nad emisją CO2 - dostał pozytywną ocenę kontrolerów NIK.

Według przyjętych protokołem z Kioto zobowiązań Polska powinna w tempie 6 proc. rocznie redukować emisję gazów cieplarnianych. W 2010 r. ograniczaliśmy ją o 28,9 proc. - wynika z opracowania NIK. Izba wysoko ocenia działania Polski w tym obszarze. Przestrzega również przed hakerami, którzy chcą się dobrać do danych pozwalających nielegalnie handlować emisjami.

- Pozytywnie oceniamy funkcjonowanie całego polskiego systemu zarządzania emisjami gazów cieplarnianych. Prawidłowo też funkcjonuje system handlu uprawnieniami do emisji - mówi prezes Izby Jacek Jezierski.

Kluczową rolę w systemie odgrywa KOBIZE, czyli Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami podległy Ministerstwu Środowiska. - Skrupulatnie monitorował emisję gazów cieplarnianych przez operatorów instalacji przemysłowych - ocenia rzecznik izby Paweł Biedziak.

System informatyczny KOBIZE był wielokrotnie narażony na ataki hakerów. W raporcie NIK opisuje próby takich ataków. Pierwszy z nich zaczął się od e-maila dotyczącego możliwości aktywowania konta w European Climate Registry. Gdy administrator wszedł w link, pojawiała mu się strona wymagająca poufnych danych do rejestracji. Po wypełnieniu formularza polski rejestr stałby otworem przed piratami. Taki przypadek miał miejsce w Czechach, gdzie hakerzy dane dostępowe natychmiast wykorzystali do przeprowadzenia kilku ogromnych operacji handlu emisjami.

- W przypadku jednej z takich prób prowadzimy śledztwo. Jest ono przewlekłe, gdyż musimy czekać na pomoc prawną z różnych państw. To bardzo wysublimowana próba phishingu, czyli przechwytywania krytycznych danych - mówi oficer Centralnego Biura Śledczego. Hakerom zależy na dostępie do systemu, bo handel wolnymi kwotami emisji CO2 to duże pieniądze.

Kontrola NIK jest skoordynowana z podobnymi toczącymi się w państwach naszego regionu. Przy handlu emisjami działają podobne przestępcze mechanizmy jak np. w przypadku obrotu złomem. To tzw. karuzele VAT-owskie. - W skali Europy nieprawidłowości dotyczą sumy nawet 5 mld euro - mówi Paweł Biedziak. Inspektorzy odwiedzili resort finansów i sprawdzili, czy polski system pod tym względem jest szczelny. Okazało się, że urzędy skarbowe spośród siedmiu skontrolowanych podmiotów tylko w przypadku jednej firmy miały podejrzenia i naliczone zostały kary. Ryzyko wyłudzeń VAT jest ciągle w Polsce realne. Nie ma odpowiednich zabezpieczeń, czego dowodzą nieliczne kontrole przeprowadzane przez urzędy kontroli skarbowej - wytknęli w dokumencie NIK-owcy.

6 proc. o tyle rocznie powinniśmy obniżać emisję gazów cieplarnianych

28,8 proc. o tyle obniżyliśmy w Polsce emisję w 2010 r.

5 mld euro skala rocznych nieprawidłowości w handlu emisjami dwutlenkiem węgla w krajach Europy

@RY1@i02/2012/247/i02.2012.247.00000050c.805.jpg@RY2@

Bloomberg

Na nielegalnym handlu emisjami CO2 można sporo zarobić

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.