Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wokalista GENESIS dla środowiska

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Z Rayem Wilsonem rozmawia Martyna Dera, sekretarz generalny kongresu ENVICON

Wygląda na to, że Polska stała się w pana życiu naprawdę ważnym miejscem?

- Czuję się w Polsce jak w domu i cieszę się, że mogę tu brać udział w ważnych wydarzeniach. Od pewnego czasu Polska rozwija się bardzo szybko i pod wieloma względami wspaniale radzi sobie na międzynarodowej scenie. Jestem pod wrażeniem ciągłego postępu i chęci młodych ludzi do podróżowania i nauki.

Kieruje pan fundacją, którą wspomaga młodych, utalentowanych poznaniaków. Czy z podobną troską odnosi się pan do ochrony środowiska?

- Myślę, że każda rozsądna i wrażliwa osoba doskonale wie, że dawanie daje dużo więcej przyjemności niż branie. Swoją aktywność postrzegam więc jako przyjemny obowiązek i czerpię satysfakcję z dzielenia się z tymi, którzy pomocy potrzebują i jej oczekują. Podobnie jest ze środowiskiem naturalnym. Mam świadomość nasilających się problemów związanych ze środowiskiem i na tyle, na ile jest to możliwe chciałbym się w te sprawy zaangażować. Muzyka i my, którzy ją tworzymy tylko pozornie jesteśmy ludźmi spoza tej środowiskowej branży. Wbrew pozorom, muzyka jest doskonałym narzędziem wspierającym sprawy związane z ochroną przyrody.

Co pan rozumie przez kulturę ekologiczną i sprzyjanie środowisku?

Te pojęcia wywołują u mnie skojarzenia porażek ludzi i rządów krajów, które zamieszkują. Nie trzeba być naukowcem, żeby dostrzec i zrozumieć, że świat cierpi w wyniku naszych zachowań, i że musimy włożyć mnóstwo wysiłku w zmianę naszych przyzwyczajeń. Dlatego im większą presję wywrzemy w tych kwestiach na rządach, koncernach energetycznych i wielkich korporacjach tym lepiej. Oni mają moc, by zmienić losy świata na lepsze a my mamy moc, która może im dodatkowo pomóc. Nie mówiąc już o tym, że z ludźmi i ich oczekiwaniami po prostu należy się liczyć.

Na ile nagłaśnianie problemów związanych z gospodarką odpadami czy gospodarką wodno-ściekową jest pana zdaniem skuteczne dla poprawy stanu środowiska naturalnego?

Jako muzyk nie jestem pewien swoich ocen w tej sprawie. Natomiast jako człowiek wrażliwy i rozsądny uważam, że skoro instytucje odpowiedzialne za działania na rzecz ochrony środowiska głośno mówią o tych problemach i sięgają jednocześnie po fundusze dla wsparcia swoich działań, to w zasadzie powinniśmy spodziewać się dobrych efektów. Jako społeczeństwo jesteśmy za kreowaniem dobrych zachowań wobec środowiska, w którym żyjemy, dlatego rozgłos nadawany tym sprawom uznajemy za słuszny. Z natury jednak nie pozostajemy bezkrytyczni i chcielibyśmy poznać rezultaty tych działań. Ich brak może spowodować skazę na reputacji tych, którzy głośno krzyczą, czerpią zyski, a niewiele korzyści z tego wynika. Ekologia zawsze była dobrym i skutecznym narzędziem promocyjnym. Nie jest dobrze, gdy to narzędzie jest w niewłaściwych rękach.

Czy jest coś, co szczególnie przeszkadza Panu w Polsce, gdy chodzi o gospodarkę odpadami?

Chciałbym nie tylko zobaczyć pojemniki do segregacji odpadów przy każdym domu, ale również to, że ludzie z nich korzystają. Postawienie kosza na śmieci nie załatwia sprawy, jeśli ludzie nie nauczą się z niego korzystać. To nie jest tylko polski problem. Na przykład Brytyjczycy zmagają się z nim w równym stopniu co Polacy. A o tym, że da się go pokonać przekonują nas Niemcy, u których można niemal jeść z chodnika. Wszyscy, bez względu na narodowość, mamy równe szanse, by zadbać o czystość. Jestem jednak pewien, że początkiem sprzątania własnego otoczenia nie jest postawienie odpowiednich pojemników, lecz praca nad zmianą nawyków. Czystość to naprawdę fajna rzecz. Osobiście nie słyszałem, aby komuś zaszkodziła.

Prawdopodobnie nie zaszkodziłoby, gdy okładka na nową płytę, nad którą pan obecnie pracuje została wykonana z materiałów przyjaznych środowisku.

To jest myśl! Dotąd nie zdawałem sobie sprawy, że okładkę płyty można zrobić z takich materiałów. Teraz już wiem.

@RY1@i02/2012/214/i02.2012.214.05000040l.804.jpg@RY2@

Ray Wilson

@RY1@i02/2012/214/i02.2012.214.05000040l.805.jpg@RY2@

@RY1@i02/2012/214/i02.2012.214.05000040l.806.jpg@RY2@

Wieczór pełen muzycznych wrażeń

Międzynarodowemu Kongresowi Ochrony Środowiska ENVICON niezmiennie od lat towarzyszy uroczysta gala. To wieczór pełen wyróżnień i gwiazd.Gala jest wyjątkowym w swojej formule zwieńczeniem dwudniowych obrad, podczas którego wręczane są prestiżowe nagrody oraz wyróżnienia dla osób i organizacji szczególnie zasłużonych w działaniach na rzecz ochrony środowiska w Polsce. Lecz nie tylko. Uroczystość kończąca ENVICON to także chwila wytchnienia po wyczerpujących debatach i prelekcjach. W tym roku galę Międzynarodowego Kongresu Ochrony Środowiska ENVICON uświetni koncert grupy GENESIS Classic - Ray Wilson & the Berlin Symphony Ensemble. Muzycy zagrają największe przeboje GENESIS w wykonaniu ostatniego wokalisty tej legendarnej grupy - RAYA WILSONA, jego zespołu oraz The Berlin Symphony Ensemble. Podczas koncertu będzie można usłyszeć między innymi takie przeboje jak "I   cant Dance", "Follow you follow me", "Land of confusion", "Solsbury Hill", "Mama", "Invisible touch", "In the air tonight", "Jesus he knows me", "American Beauty", "Another day in paradise" i   wiele innych.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.