Żółwia nie kupi, futra nie założy. Patriota
Przyzwyczailiśmy się do licytacji na miłość do ojczyzny. Wprawiliśmy się w bojach o narodowość Kopernika i Chopina. Może dla odmiany warto się zająć czymś, na co mamy wpływ - rodzimą przyrodą
Nie strzelamy do orła, tak jak Australijczycy do kangura, którego uznali za szkodnika, robimy jednak za mało, żeby chronić rodzimą przyrodę. Nie na wszystko mamy wpływ i nawet odłączenie domowych urządzeń elektrycznych, kiedy nie są potrzebne, nie sprawi, że kolejni premierzy nie będą musieli w imię naszej gospodarki walczyć z unijnymi planami ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Ale świadomymi decyzjami możemy na co dzień ocalać rodzimą przyrodę. - Bo jest stosunkowo dobrze zachowana, zwłaszcza w porównaniu z Zachodem. Nie wynika to jednak ze skutecznej ochrony, lecz z zapóźnienia cywilizacyjnego, które teraz próbujemy nadrobić - mówi dr Marta Jermaczek-Sitak z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalistka restytucji łąk.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.