Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Miasto może być samowystarczalne. Pierwsze już powstaje

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Nowoczesna oaza pośrodku pustyni? Nie, nie chodzi o kaprys szejka czy sztuczne jeziora z wodociągów. Mowa o najbardziej ekologicznym mieście na świecie, Masdarze

Nieopodal Abu Zabi leży od niedawna Masdar. Słowo to znaczy po arabsku "źródło". Tak jak źródła wody na pustyni były gwarancją rozwoju pobliskich obszarów, tak to stworzone od początku miasto ma dać impuls rozwoju miast nowego typu - niemal całkowicie samowystarczalnych, nisko- lub wręcz bezemisyjnych, budowanych od podstaw tak, by zapewnić mieszkańcom komfort, a środowisku ulgę od kosztów naszej codziennej działalności, jakie ponosi natura, a w dłuższym rozrachunku my sami.

Początek tego niezwykłego miasta to 2006 rok. To wtedy ruszyła budowa. Opierała się jednak nie na przeświadczeniach o tym, co jest ekologiczne, tylko na rzetelnych badaniach naukowych. To właśnie na zlecenie emira Abu Zabi przeprowadziła je Politechnika w Massachusetts (Massachusetts Institute of Technology). Początkowo chodziło o sprawdzenie, czy jest możliwe istnienie normalnego - czyli w pełni funkcjonalnego, a nie miejsca na pokaz - miasta, które nie będzie wypuszczać do atmosfery dwutlenku węgla. Ponieważ wszystkie klasyczne sposoby produkcji energii oparte na spalaniu (czy to paliw kopalnych, czy biopaliw) wiążą się z większą lub mniejszą emisją szkodliwego CO2, miasto musiało być w założeniu energetycznie samowystarczalne.

Własny prąd

Jedyne rozwiązanie to korzystanie z tzw. odnawialnych źródeł energii. W warunkach Zjednoczonych Emiratów Arabskich wybór był oczywisty - energia słoneczna. Dachy budynków, a także wybrane pod kątem nasłonecznienia fasady są więc jednocześnie "producentami" i magazynami skumulowanej energii, z której powstaje prąd elektryczny.

W centrum stanie najważniejszy budynek publiczny, tzw. centrala, zaprojektowany przez amerykańską pracownię Adriana Smitha i Gordona Gilla. Ma on jako pierwszy na świecie produkować o 3 proc. więcej energii, niż będzie zużywał. Na dachu znajdzie miejsce 15 590 paneli fotowoltaicznych (ich łączna powierzchnia odpowiada mniej więcej czterem pełnowymiarowym boiskom piłkarskim), które będą produkować 5,5 GW energii rocznie.

W naszych warunkach podstawowym problemem jest ogrzanie mieszań i innych budynków, a w warunkach klimatycznych Bliskiego Wschodu jest nim raczej - także wymagające energii - chłodzenie (temperatura powietrza często przekracza tam 50 st. C). W Masarze produkująca energię warstwa na dachach ma jednocześnie chronić przed zbytnim nagrzewaniem się budynków. Ponadto sam projekt architektoniczny zakłada takie ustawienie i konstrukcję budynków, by jak najmniej się nagrzewały (nie jest to zresztą żadna wiedza tajemna, sposób budowania z dobrze izolujących naturalnych materiałów jest w tym rejonie świata tradycyjnie wykorzystywany i praktykowany przynajmniej od 2 tys. lat). W przypadku centrali właściwą wentylację zapewni 11 stożków, które - działając na zasadzie znanej choćby z naturalnych termitier - będą wyciągać w górę ciepłe powietrze. Taki sposób wentylacji jest zainspirowany tradycyjnym budownictwem perskim.

Budynki w Masarze nie mogą przekroczyć wysokości pięciu pięter. Będą za to ustawione gęsto, tak by promienie słoneczne trafiały głównie na panele fotowoltaiczne i nie nagrzewały niepotrzebnie ścian. "Zaciemnienie" będzie obowiązywać także na głównym publicznym placu - tu cień zapewnią parasole pokryte... oczywiście ogniwami słonecznymi.

Nieopodal miasta staną również farmy wiatrowe o mocy powyżej 20 MW, a odpady organiczne będą paliwem dla bioelektrowni. W planach jest także elektrownia geotermalna.

Woda na wagę złota

Najpoważniejszy problem ekologiczny współczesnego świata (niestety w naszej części globu często zapomniany) to niedobór wody dla wciąż powiększającej się populacji. Projektanci Masdaru zakładają, że woda w mieście będzie poddawana recyklingowi w 80 proc. Zatem tej samej wody będzie można używać wiele razy, nie tylko pod warunkiem oczyszczania - np. ta, którą podlewa się uprawy, może być odzyskiwana po spełnieniu pierwszego zadania, przesiąka bowiem głębiej, niż wymagają tego rośliny, więc można ją ściągać i ponownie wykorzystać. Uprawy w okolicy miasta mają być w pełni ekologiczne, bez użycia sztucznych nawozów i środków ochrony roślin.

W Masarze da się żyć, nie tylko mieszkać, np. dojeżdżając do pracy do Abu Zabi. Założenia mówią o "oferowaniu wysokiej jakości pracy i dawaniu jak największego zadowolenia z życia". Temu celowi mają posłużyć także publiczne place obsadzone zielenią i zaprojektowane tak, by zachęcały do spędzania tam czasu w zamian za przesiadywanie we własnych czterech ścianach.

Taksówka automatyczna

Jeśli trzeba będzie gdzieś dotrzeć, to w obrębie miasta stawia się na komunikację... pieszą. Ponieważ docelowo Masdar ma zajmować powierzchnię 6 km kw., nie powinno to być problemem, zwłaszcza że wspomniana już gęsta zabudowa z wąskimi uliczkami powinna dawać tyle cienia, by marsz (albo spacer) sprawiały przyjemność. Nawet jednak przy tak niewielkiej powierzchni mogłoby się okazać, że mniej sprawni, choćby z powodu wieku, mieszkańcy nie mogą się dostać w wybrane miejsce. Temu ma przeciwdziałać przemyślany pod względem logistycznym projekt całości. Miejsca przeznaczone na rozrywkę czy do uprawiania sportu będą się znajdować w bezpośrednim sąsiedztwie stref mieszkalnych. W razie konieczności dojechania w jakieś miejsce, będzie można skorzystać z transportu kołowego na poziomie podziemia. Planuje się, by dowóz był możliwy dzięki elektrycznym taksówkom... bezobsługowym (system Personal Rapie Transport). Taki samochód ma sam dowieźć pasażera pod wskazany adres.

Masdar został zaprojektowany z myślą o 50 tys. mieszkańców i możliwości przyjęcia do 40 tys. gości. Nie jest to więc w założeniu ani bardzo małe miasteczko, ani metropolia. Może to właśnie jest przyszłość urbanizacyjna? Tworzenie średnich, jak najbardziej samowystarczalnych skupisk, które mogą się ewentualnie - traktowane jak dzielnice - składać na większe miasta? Zakończenie budowy zostało przesunięte z 2016 na 2020 rok. Do tej pory ukończony został kampus miejscowej uczelni, mieszkają tu już studenci i wykładowcy. W praktyce potwierdzono, że zużywa się o ponad 50 proc. mniej wody i energii niż w innych tego typu skupiskach.

@RY1@i02/2014/146/i02.2014.146.21400040h.802.jpg@RY2@

Karol Dominowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.