Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbędne komplikacje ze zbiórką opakowań

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Obowiązująca od 1 stycznia tego roku ustawa o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi budzi bardzo wiele kontrowersji. Głównym powodem zamieszania jest brak rozporządzeń wykonawczych mających kluczowe znaczenie dla realizacji przez przedsiębiorców zupełnie nowych obowiązków.

Spore kontrowersje budzi utrudnienie scedowania obowiązków recyklingu opakowań wielomateriałowych na organizacje odzysku. Do tej pory to one pomagały przedsiębiorcom, przejmując ich ustawowe obowiązki. Było to też sporym ułatwieniem dla urzędów kontroli, gdyż kontrolując jedną organizację, miały wgląd w raporty ich klientów, a duże organizacje rozliczają nawet kilka tysięcy podmiotów. Dziś przedsiębiorca wprowadzający opakowania wielomateriałowe będzie musiał szukać nowych sposobów realizacji swoich obowiązków.

Stracą na tym również organizacje odzysku. Zwłaszcza że nakłada się na nie także nowe obowiązki, jak choćby podniesienie kapitału zakładowego oraz utrzymanie połowy tej kwoty w gotówce na rachunku bankowym.

W teorii to rozsądny pomysł, bo wprowadza coś na wzór gwarancji. Z drugiej jednak strony doprowadza to do nierównego traktowania podmiotów gospodarczych. Po analizie sprawozdań o masie rozliczonej (OSOP1) można stwierdzić, że ewentualne kary z tytułu opłat produktowych za nieosiągnięcie recyklingu wyniosą dla mniejszych organizacji maksymalnie 200 tys. zł, ale dla największych będą to już kwoty przekraczające 200 mln zł. Wszystkie jednak muszą mrozić tyle samo kapitału na rachunkach.

Kolejną kwestią jest niejasna definicja opakowania wielomateriałowego. W ustawie czytamy o minimum dwóch frakcjach materiałowych niedających się w łatwy sposób oddzielić mechanicznie. Już możemy wyobrazić sobie procesy sądowe o to, co jest łatwe i mechaniczne. Czy rozwarstwienie papierka od masła (zwykle papier i folia aluminiowa) jest łatwe? Czy łatwo można sobie poradzić z wyjęciem gwoździ z palety drewnianej?

Dodatkowo poprzez obowiązkowe sprzężenie zbiórki odpadów opakowaniowych z odpadami komunalnymi zbieranymi selektywnie powstaje wiele niewiadomych. Przykładem jest prowadzenie punktów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, zbiórka odpadów gabarytowych, mebli czy zużytej elektroniki.

Najwyraźniej nikt nie przeanalizował tego, że odpady z drewna, czyli głównie palety, nie trafiają do gospodarstw domowych, zatem skąd oczekiwanie, że 32 proc. zebranych będzie stamtąd pochodziło. To skazuje przedsiębiorców na płacenie wysokich kar. Dlaczego więc przedsiębiorca wprowadzający produkty dla przedsiębiorstw (B2B), a nie dla gospodarstw domowych (np. cement, lakiery do samochodów, sprzęt medyczny dla szpitali), ma zajmować się zbiórką odpadów z gospodarstw domowych, choć jego produkty tam nigdy nie trafiają? Zwłaszcza że selektywna zbiórka makulatury dopuszcza wrzucanie do jednego pojemnika gazet, książek, kartonów, wydrukowanych dokumentów. Jak wydzielić z tego strumienia odpadów papierowe opakowania?

Najrozsądniej byłoby wstrzymać się jeszcze rok z wprowadzeniem nowych rozporządzeń, gdyż grożą one chaosem, potrzebą dodatkowych interpretacji oraz ryzykiem ponoszenia bardzo wysokich kar. Mogą one iść w setki milionów złotych.

Najrozsądniej byłoby wstrzymać się jeszcze rok z wprowadzeniem nowych rozporządzeń

@RY1@i02/2014/033/i02.2014.033.000001400.803.jpg@RY2@

Zbigniew Milkiewicz prezes CCR Polska

Zbigniew Milkiewicz

 prezes CCR Polska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.