Organizacje odzysku chcą niższych limitów
W tym roku 32 proc. odpadów opakowaniowych, które zostaną odzyskane, ma pochodzić z gospodarstw domowych. Branża uważa wymagania za nierealne
Ministerstwo Środowiska opracowało projekt rozporządzenia w sprawie rocznych poziomów odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych pochodzących z gospodarstw domowych. W tym roku 32 proc. tego rodzaju śmieci poddanych odzyskowi i 32 proc., które trafi do recyklingu, ma pochodzić z gospodarstw domowych. Według propozycji resortu udział odzyskiwanych opakowań z domowych odpadów ma rokrocznie wzrastać, tak by w 2020 r. osiągnąć połowę wszystkich odzyskiwanych i połowę wszystkich poddanych recyklingowi opakowań. W ten sposób zostaną spełnione wymagania dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2008/98/WE w sprawie odpadów.
Poziomy nierealne...
Jednak organizacje odzysku, które te limity mają spełniać, protestują. Ich zdaniem Ministerstwo Środowiska ustalając takie poziomy, chce zacząć ze zbyt wysokiego C.
- Naszym zdaniem proces dochodzenia do 50 proc. udziału opakowań pochodzących z gospodarstw domowych w 2020 r. powinien być łagodniejszy. W tym roku powinien wynieść ok. 15 proc., a proponowane przez resort osiągi na poziomie 32 proc. powinny obowiązywać dopiero od 2017 r. - mówi Piotr Sakowicz z działu prawnego organizacji odzysku Eko-Punkt.
Z kolei Organizacja Odzysku DROP SA postuluje, by w pierwszych latach (2014-2015) w ogóle nie określać jakichkolwiek poziomów przetwarzania opakowań pochodzących z gospodarstw domowych.
Wszystko dlatego że ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1399 z późn. zm.) w nowym kształcie weszła w życie zaledwie pół roku temu - z początkiem lipca 2013 r.
- W chwili obecnej nowy system gospodarki odpadami jest w fazie budowy. Nie we wszystkich gminach zakończyły się procedury przetargowe, w tym w największej aglomeracji (w Warszawie). Rodzi to poważne zagrożenia co do działania i wydajności systemu szczególnie w latach 2014-2015 - mówi Ewa Kontak z firmy DROP SA.
Zwraca też uwagę, że nie wszystkie rodzaje opakowań da się odzyskać z masy odpadów komunalnych.
- Osiągnięcie wymaganych poziomów odzysku i recyklingu w stosunku do odpadów ze szkła i plastiku nie powinno stanowić większego problemu, ale już odpady metalowe czy drewniane praktycznie wśród odpadów domowych nie występują. Natomiast jeśli chodzi o odpady papierowe z gospodarstw domowych, to jest to najczęściej makulatura, głównie w postaci gazet - zaznacza Ewa Kontak.
Odpadów metalowych jest bardzo niewiele, bo te zawierające aluminium, jak np. puszki po napojach czy złom kolorowy, trafiają do skupów złomu. Z kolei opakowania papierowe wyrzucane do koszy często nie mogą być poddane recyklingowi, bo nie spełniają wymagań papierni (są np. utłuszczone).
- Obawiam się, że jeśli na rynku nie będzie takiej masy opakowań pochodzących z gospodarstw domowych, by spełnić ustawowe wymagania, to może to doprowadzić do wzrostu cen odpadów. To z kolei przełożyłoby się na wzrost opłaty produktowej, co w konsekwencji odbiłoby się na cenach produktów sprzedawanych w tych opakowaniach - dodaje Ewa Kontak.
Podmioty zajmujące się odzyskiem opakowań zwracają też uwagę na brak możliwości zidentyfikowania, które z odpadów przyjętych do recyklingu pochodzą z gospodarstw domowych, a które skądinąd. Obecnie dokument potwierdzający recykling poświadcza przyjęcie przez recyklera danej ilości jakiegoś rodzaju odpadu, bez określenia jego pochodzenia. Opakowania mogą więc równie dobrze pochodzić od mieszkańców, jak i z handlu i przemysłu.
- Brak możliwości jednoznacznego określenia masy odpadów pochodzących z gospodarstw domowych stawia pod znakiem zapytania możliwość wypełniania wymagań stawianych przez rozporządzenie - dodaje Piotr Sakowicz.
Jakub Tyczkowski, dyrektor ds. odzysku w firmie Rekopol, w uwagach przesłanych do ministerstwa podkreśla, że jeśli nowe dokumenty potwierdzające recykling, które są podstawą sprawozdawczości, nie będą pozwalały na stwierdzenie, które strumienie opakowań pochodzą z gospodarstw domowych, to wymagane poziomy odzysku i recyklingu będą realizowane - lecz tylko na poziomie raportów.
...lub na papierze
Przedsiębiorcy zajmujący się gospodarowaniem odpadami zwracają też uwagę na kwestie ewentualnego niewypełnienia limitów narzucanych projektowanym rozporządzeniem.
Ustawa o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi (Dz.U. z 2013 r. poz. 888) nie przewiduje bezpośrednich sankcji za nieosiągnięcie - czy to przez przedsiębiorców, czy to przez organizację odzysku - zapisanych w rozporządzeniu poziomów odzysku.
- Bez takich regulacji wprowadzenie tych poziomów będzie tylko pustym zapisem, jak to miało miejsce w przypadku średnich poziomów recyklingu określonych w ustawie o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej - podkreśla Jakub Tyczkowski z firmy Rekopol.
- Dlatego apelujemy o zmianę przepisów, tak aby obowiązki te były przez wszystkie organizacje odzysku realizowane w równym stopniu i aby odpady z gospodarstw domowych rzeczywiście nie trafiały na składowiska - dodaje.
Jak jednak podkreślają prawnicy resortu, niewypełnienie obowiązku określonego w rozporządzeniu będzie traktowane jako brak uzyskania odpowiedniego poziomu odzysku i recyklingu.
- A to będzie skutkować koniecznością uiszczenia opłaty produktowej - zaznacza Joanna Józefiak z Ministerstwa Środowiska.
Resort stoi też na stanowisku, że zawarte w projekcie rozporządzenia poziomy odzysku i recyklingu dla odpadów opakowaniowych pochodzących z gospodarstw domowych zostały określone w taki sposób, aby umożliwić organizacjom odzysku płynne dojście do wymaganych w 2020 r. poziomów.
- Przyjęty poziom wyjściowy - 32 proc. w 2014 r. - wynika m.in. z analizy struktury odpadów komunalnych, który wskazuje, iż udział odpadów opakowaniowych w strumieniu odpadów komunalnych wynosi ok. 40 proc., w zależności od rodzaju aglomeracji i sezonu, w którym powstają - mówi Joanna Józefiak.
Nie zmienia to jednak faktu, że ministerstwo z nowymi przepisami zaspało.
- Prawda jest taka, że mamy styczeń, a aktu wykonawczego regulującego kwestie wymaganych poziomów odzysków wciąż nie ma - konkluduje Piotr Sakowicz z organizacji Eko-Punkt.
Nie wszystkie przewidziane przez resort rodzaje opakowań da się odzyskać z odpadów komunalnych
@RY1@i02/2014/003/i02.2014.003.18300040b.805.jpg@RY2@
Odzysk musi rosnąć
Piotr Szymaniak
Projekt rozporządzenia w konsultacjach
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu