Przez kulawy recykling toniemy w śmieciach
Makulatura, plastiki i szkło są chodliwym towarem. Ale tylko według unijnych teorii. W praktyce w Polsce na surowce wtórne nie ma chętnych. Tracą na tym wszyscy, ze środowiskiem na czele
- Rynek recyklingu jest pełen paradoksów - uważają eksperci. Z jednej strony rząd zachęca samorządy, by segregowały jak najwięcej odpadów, argumentując, że są one źródłem wartościowych surowców, które po odpowiednim przetworzeniu można ponownie wykorzystać. Z drugiej odzyskiwanie odpadów idzie nam jak po grudzie. Potwierdzają to gminy i branża odpadowa, które liczyły, że zarobią na sprzedaży m.in. rzadkich metali wyciągniętych ze starych, zużytych sprzętów. Te dodatkowe wpływy mogłyby pomóc odciążyć portfele mieszkańców. Ale niestety - w tym roku spodziewać się oni muszą radykalnych podwyżek opłat za wywóz śmieci. Bo popyt na produkty z odzysku jest znikomy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.