Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Jak nie zmarnować wodorowej szansy

Niemcy chcą stać się globalnym liderem w zakresie wodoru i zarazem przeforsować własne rozwiązania jako ogólnounijne standardy. Na zdjęciu Peter Altmaier (z prawej), minister gospodarki i energii, rozmawia z Jackiem Zipsem, prezesem zarządu BMW AG. Firma pracuje nad silnikiem elektrycznym z ogniwami wodorowymi
Niemcy chcą stać się globalnym liderem w zakresie wodoru i zarazem przeforsować własne rozwiązania jako ogólnounijne standardy. Na zdjęciu Peter Altmaier (z prawej), minister gospodarki i energii, rozmawia z Jackiem Zipsem, prezesem zarządu BMW AG. Firma pracuje nad silnikiem elektrycznym z ogniwami wodorowymi
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

8 lipca Unia Europejska opublikowała strategię wodorową, a niespełna dwa tygodnie później zachodni operatorzy gazociągowi ogłosili wizję budowy paneuropejskiej sieci połączeń do przesyłu wodoru. W Brukseli toczą się już też pierwsze konsultacje nad nowymi regulacjami. Jeżeli chcemy zagwarantować konkurencyjność polskiej gospodarki, to już teraz powinniśmy właściwie określić szanse i ryzyka, które rysują się przed rodzimymi spółkami.

Wodór (H2) jest dziś na ustach polityków i przedsiębiorców z wielu powodów. Po pierwsze, pierwiastek jest powszechnie spotykany w przyrodzie i można go pozyskiwać z wody, biomasy, śmieci czy paliw kopalnych. Po drugie, jest uniwersalnym nośnikiem energii, pozwala magazynować ją dłużej niż baterie litowe i skutecznie bilansować sieci elektroenergetyczne. Po trzecie wreszcie, H2 daje szansę na dekarbonizację przemysłu – stosuje się go chociażby w branży stalowej czy chemicznej – czy zmniejszenie smogu dzięki wodorowym autobusom. Pomysłów na zastosowanie tego paliwa przyszłości jest zresztą coraz więcej.

UE patrzy na wodór kompleksowo. Zgodnie z publikowanymi w Brukseli dokumentami H2 ma służyć nie tylko redukcji emisji gazów cieplarnianych (promowany będzie zielony wodór, produkowany przy użyciu odnawialnych źródeł energii), ale także stymulować eksport unijnych technologii oraz handel energią z sąsiadami (np. Afryką Północną, ale także Ukrainą). Warto jednak pamiętać, że gospodarka wodorowa, mająca powstać w najbliższych dekadach, to nie tyle romantyczna wizja, co przede wszystkim twarde interesy poszczególnych graczy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.