Wszystkie odcienie wodoru w naszej nowej strategii
R es ort klimatu i środowiska opublikował długo oczekiwany projekt Polskiej Strategii Wodorowej do 2030 r. Wodór ma stać się jedną z wiodących technologii zielonej transformacji w Europie, a na projekty wodorowe Unia ma przeznaczyć aż 500 mld euro różnego rodzaju finansowania do 2050 r. Pierwsza rzecz, jaka zwraca więc uwagę w polskiej strategii, to relatywnie skromna kwota 14,7 mld zł inwestycji w projekty wodorowe na przestrzeni dekady. Na konferencji w czwartek przedstawiciele ministerstwa sugerowali, że to realistyczna ocena tego, ile nowej technologii jest w stanie wchłonąć gospodarka. Uwzględniając wodorową hojność Brukseli i biorąc pod uwagę to, że Polska musi znaleźć czystą alternatywę dla paliw kopalnych w energetyce i transporcie, zdaje się to planem umiarkowanym.
Drugą charakterystyczną rzeczą jest nienadawanie, a przynajmniej nie od początku, priorytetu zielonemu wodorowi. Taki wodór może być wykorzystany na różne sposoby: za pomocą ogniw paliwowych może być zamieniony w energię elektryczną albo magazynowany i wykorzystany jako paliwo transportowe, albo stać się surowcem do syntez chemicznych. Może też być zmieszany z konwencjonalnym gazem i przesyłany siecią.
Twórcy dokumentu zauważają, że aby wodór przyczynił się do osiągnięcia neutralności klimatycznej, powinien być stosowany na znacznie większą skalę, a jego produkcja stać się w pełni bezemisyjna. Ale gdy mowa o wsparciu konkretnych procesów produkcji, to proponują „podejście neutralne technologicznie”. Problem w tym, że Komisja Europejska czy Europejski Bank Inwestycyjny są za wsparciem zielonego wodoru.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.