Gazu powinno wystarczyć, ale…
Jest ryzyko, że ekstremalne warunki pogodowe spowodują drastyczny wzrost popytu
W ubiegłym roku w Polsce zużyliśmy ponad 21 mld m sześc. gazu. W tym roku – głównie z uwagi na drastyczny wzrost cen spowodowany kryzysem energetycznym i wojną w Ukrainie – popyt istotnie spada. Jak podaje analityk PKO BP Maciej Rozkrut, Gaz-System szacuje na ten rok spadek zużycia o 16 proc. do 18,4 mld m sześc. – Już w pierwszym półroczu zanotowano spadek o 13,7 proc. r/r – wylicza. Odpowiedzialne są za to przestoje w produkcji nawozów azotowych i mniejsze wykorzystanie elektrowni gazowych. – Czwarty i pierwszy kwartał kolejnego roku odpowiadają za nieco ponad 60 proc. rocznego zużycia, czyli zużyty gaz liczony byłby na ok. 11,2 mld m sześc. – wskazuje. Kamil Kliszcz, analityk mBanku, dodaje, że spadek zużycia w pierwszym półroczu częściowo wynikał z łagodniejszej zimy.
Czy zatem gazu wystarczy? – Wydaje się, że ten sezon grzewczy, jeśli chodzi o polski bilans gazowy, jest w miarę dopięty – ocenia Kamil Kliszcz, przy założeniu, że wszystkie kanały importowe działają bez żadnych komplikacji. – Mam na myśli terminal LNG w Świnoujściu, dostawy z terminala LNG w Kłajpedzie i z Baltic Pipe. Dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk, dyrektorka Programu Elektroenergetyka Fundacji Forum Energii podkreśla, że jeśli będzie zimno, to znacznie zwiększy się popyt we wszystkich krajach UE.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.