Energetyczna kula u nogi Europy
Świat zmierza w kierunku kolejnej fali elektryfikacji, a UE ma być jednym z liderów tego procesu. Jednocześnie w najbliższych dekadach w gospodarce UE zarówno prąd, jak i kluczowe technologie jego wytwarzania będą droższe niż na innych głównych rynkach.
Tak wynika z prognoz Międzynarodowej Agencji Energii. Niestety, mimo prób odzyskania konkurencyjności, unijne gospodarki nadal będą się zmagać z relatywnie najwyższymi kosztami produkcji energii spośród wiodących gospodarek, a w zmianie tego stanu rzeczy nie pomoże wyższy niż u konkurentów koszt inwestycji w nowe źródła. – Ta różnica kosztów będzie działała jak dodatkowy podatek na europejską produkcję – komentuje Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.