Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Brakuje zachęt do biogazowych inwestycji

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Mała liczba biogazowni kontrastuje z ogromnym potencjałem krajowego rolnictwa dla tej technologii. Stowarzyszenie producentów biogazu szacuje, że w Polsce można pozyskiwać rocznie 135-145 mln m sześc. biogazu.

Dotychczas biopaliwo jest wykorzystywane w Polsce w ograniczonym zakresie jako dodatek do paliw. Rynek oczekuje impulsów do szerszego korzystania z biopaliw i stosowania ich także do produkcji energii elektrycznej i cieplnej - twierdzą prawnicy BSJP TaylorWessing - autorzy raportu Inwestycje w zakłady wytwarzające biogaz i przetwarzające biomasę.

W 2005 roku uruchomiono pierwszą elektrociepłownię spalającą biogaz. Obecnie działa w Polsce ok. 120 małych biogazowni o łącznej mocy 50 MW (dane URE).

- To dopiero początek rozwoju tego rodzaju energetyki odnawialnej w Polsce - zapewnia Christian Schnell, współautor raportu.

Dla potwierdzenia swojej tezy wskazuje przykład Niemiec. U naszego zachodniego sąsiada funkcjonuje obecnie 3750 biogazowni o łącznej mocy 650 MW. Technologia ta jest też powszechnie i od wielu lat stosowana w Austrii, Danii i Szwecji. Polski rząd chce, by w 2020 roku funkcjonowało w kraju co najmniej 2 tys. biogazowni.

Obok składowisk odpadów i oczyszczalni ścieków źródłem do pozyskiwania biogazu jest rolnictwo, które może dostarczać biomasę, w tym pozyskiwaną z upraw energetycznych przeznaczonych na ten cel.

- Do produkcji biogazu stosujemy wywar z miejscowej gorzelni i rozmaite odpady pochodzenia roślinnego - mówi Zbigniew Szymandera, członek zarządu firmy Aufwind Schmack Nowa Energia, która zbudowała w Liszkowie jedną z największych w Polsce biogazowni.

Całkowity koszt realizacji biogazowni w Liszkowie wyniósł 27 mln zł. Instalacja uruchomiona we wrześniu będzie w kogeneracji produkować 16 tys. MWh energii elektrycznej i 17 tys. MWh energii cieplnej.

Paliwo wytworzone w lokalnej biogazowni może być stosowane do skojarzonej produkcji energii elektrycznej i cieplnej (tzw. kogeneracja) na potrzeby gminy, a także jako paliwo silnikowe (CNG) do pojazdów. Po oczyszczeniu może być wtłaczane do rurociągów gazowych dystrybuujących gaz ziemny.

- Na razie wsparcie produkcji energii z biogazu jest niedostateczne. Przyszłością biogazowni są instalacje tłoczące gaz do sieci dystrybucyjnej - twierdzi Zbigniew Szymandera.

Obecnie inwestycje w biogazowe źródła energii odnawialnej nie są objęte takim wsparciem regulacyjnym, które byłoby wystarczającą zachętą dla inwestorów.

- Chodzi o zmiany prawa w wielu dziedzinach - od przepisów dotyczących rolnictwa po te związane z energetyką odnawialną, a przede wszystkim o podniesienie poziomu wsparcia finansowego dla inwestycji biogazowych zarówno na etapie projektowania ich budowy, jak i na etapie funkcjonowania - podkreśla Maciej Prusak z kancelarii BSJP.

W polskim prawie nie ma też specjalnej ustawy dotyczącej energetyki odnawialnej. W 2004 roku na zlecenie Ministerstwa Środowiska przygotowywano wprawdzie odpowiedni projekt, ale nie doczekał się on akceptacji rządu. W 2005 roku część tego projektu (zwłaszcza uregulowania kwestii zielonych certyfikatów) została włączona do ustawy - Prawo energetyczne.

- Inwestowanie w technologię biogazu nie należy w Polsce do łatwych przedsięwzięć - przyznaje Grzegorz Brodziak, prezes zarządu Poldanor, spółki będącej największym inwestorem biogazowym w Polsce.

Poldanor dzierżawi 15 tys. ha gruntu, na którym prowadzi produkcję roślinną i produkcję pasz, a także hodowlę trzody chlewnej w 17 własnych i pięciu współpracujących fermach.

- Surowcem wykorzystywanym przez nas do produkcji biogazu są odchody zwierzęce pochodzące z własnych ferm oraz kiszonka z kukurydzy, która również pochodzi z własnych upraw - mówi Grzegorz Brodziak.

Do tej pory spółka zainwestowała w Polsce 30 mln zł w budowę czterech biogazowni, a w najbliższych dwóch, trzech latach planuje konstrukcję kolejnych 10 instalacji. Oznacza to, że w tym czasie zainwestuje w biogaz 80-100 mln zł.

- Nasze inwestycje są finansowane tylko w 30 proc. z kapitału własnego. 50 proc. kapitału inwestycyjnego pochodzi z kredytów bankowych, a 20 proc. z bezzwrotnych środków unijnych i krajowych. Przy czym banki komercyjne nie spieszą się z finansowaniem takich inwestycji, a z uzyskaniem funduszy unijnych i krajowych wiążą się niemałe trudności. Pozyskiwanie środków z tych źródeł to proces żmudny i czasochłonny - mówi Grzegorz Brodziak.

Również Zbigniew Szymandera zaznacza, że obecnie banki z rezerwą podchodzą do biogazowych inwestycji - uważają je za przedsięwzięcia wysokiego ryzyka.

Mimo przeszkód z roku na rok coraz więcej jest w Polsce inwestorów stawiających na biogaz. Na początku 2009 r. Kopex powołał spółkę celową Kopex - Polskie Biogazownie i obwieścił zamiar wybudowania w ciągu trzech, pięciu lat na Śląsku kilkudziesięciu małych biogazowni o mocy do 1 MW mocy. Inwestycje w biogazownie o mocy 1-2 MW zapowiada też Gas-Trading. Spółka ta, w której udziały mają m.in. PGNiG, Bartimpex i rosyjski Gazprom, zamierza inwestować na Podlasiu i szuka tam lokalnych dostawców surowca do produkcji biopaliwa. Również PGNiG nie wyklucza samodzielnej budowy biogazowni. Coraz większe zainteresowanie wytwarzaniem biogazu w Polsce wykazuje czeski koncern energetyczny CEZ i poznański oligopol Enea. DGA Energia - spółka zależna giełdowej DGA, oferuje koncernom energetycznym doradztwo dotyczące rozwoju portfela produktów m.in. o energię wytwarzaną na bazie biogazu. Biogaz Zeneris, spółka zależna giełdowego funduszu BBI Zeneris NFI, proponuje inwestorom zainteresowanym budową biogazowni usługi deweloperskie i specjalistyczne urządzenia.

krzysztof.polak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.