Nie liczmy na solidarność
Problemy z dostawami gazu ziemnego do Polski nie ustają od stycznia, kiedy w Europie wybuchł kryzys gazowy. Kraje Unii Europejskiej poradziły sobie jednak z tym problemem, my natomiast zostaliśmy pozostawieni sami sobie. Wciąż zmagamy się z brakami surowca, a negocjacje z Rosjanami w sprawie dodatkowych dostaw gazu i nowego kontraktu długoterminowego, który miałby obowiązywać od 2010 roku, wydają się przeciągać w nieskończoność. W konsekwencji – podczas gdy Włosi, Niemcy czy Francuzi bez problemu przedłużyli swoje umowy z Rosją na wieloletnie dostawy gazu – my musimy martwić się, czy krajowym odbiorcom gazu nie zabraknie jeszcze w tym roku, czy może na początku przyszłego. Sytuacja ta pokazuje nam, ile warta jest europejska solidarność energetyczna. To dzisiaj tylko nośne hasło. O swoje sprawy każdy powinien dbać sam.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.