Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

W I połowie 2010 roku ropa będzie po 70-80 dolarów

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ceny ropy w pierwszej połowie 2010 roku będą się wahać w przedziale 70-80 dol. za baryłkę, bo popyt odradza się wolniej, niż przewidywano, twierdzą najważniejsi gracze w światowej branży naftowej.

Poglądy takich firm dealerskich jak Vitol, Glencore, Trafigura, Gunvor i Mercuria będą uważnie analizowane przez Organizację Państw Eksporterów Ropy (OPEC).

- Ceny ropy prawdopodobnie pozostaną w obecnym przedziale - powiedział w rozmowie z Financial Times Ian Taylor, prezes Vitoli, największej na świecie firmy pośredniczącej w handlu ropą. Pierre Lorinet, dyrektor finansowy Trafigury, dodał zaś: - Czynniki fundamentalne nie wspierają obecnych cen.

Glencore i Gunvor również nie widzą specjalnego potencjału wzrostowego dla cen na początku 2010 roku. Obie firmy odmówiły jednak komentarza w tej sprawie.

Poglądy firm pośredników, które tradycyjnie unikają rozgłosu, są istotne, ponieważ znajdują się one w centrum globalnych przepływów, a ich szerokie kontakty pozwalają im antycypować cykle cenowe.

Od początku lipca ceny ropy oscylują w przedziale 65-80 dol. za baryłkę. Z jednej strony wspiera je wysoki popyt ze strony Azji, ale z drugiej osłabia ograniczona konsumpcja energii w USA i w Europie. Amerykańskie kontrakty terminowe na ropę wahają się obecnie w przedziale 70-75 dol. za baryłkę.

Daniel Jaeggi, jeden z szefów Mercuria, jest nieco większym optymistą niż inni. Jego zdaniem stan globalnej gospodarki "zacznie się poprawiać w II połowie 2010 roku", co powinno spowodować wzrost cen ropy.

Zarazem ostrzega on jednak, że o ile popyt ze strony Chin i Indii będzie wysoki, o tyle wzrost w krajach bogatych pozostanie raczej anemiczny.

Międzynarodowa Agencja Energetyki (IEA), instytucja analizująca trendy na rynku ropy z punktu widzenia największych konsumentów, prognozuje ostry wzrost popytu w 2010 roku, rzędu 1,5 miliona baryłek dziennie, w porównaniu z tegorocznym poziomem.

Dealerzy są jednak mniej optymistyczni. Większość mówi o wzroście popytu na poziomie miliona baryłek dziennie. Jak powiedział Lorinet: - Zdecydowanie dostrzegamy ożywienie popytu, ale nie jesteśmy takimi optymistami jak IEA.

OPEC w zeszłym tygodniu przyznał rację dealerom, stwierdzając, że fundamenty popytu i podaży "będą w pierwszej połowie roku słabe", zanim umocnią się w II półroczu. Kartel prognozuje wzrost popytu w 2010 roku o 0,8 miliona baryłek dziennie.

@RY1@i02/2009/250/i02.2009.250.166.007c.001.jpg@RY2@

Ropa brent (w USD/baryłka)

Financial Times

© The Financial Times Limited 2009. All Right Reserved

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.