Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Groteska, która trafi do sądu

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Do ostrego konfliktu o ceny prądu dla odbiorców indywidualnych jest już tylko krok. Ich ustalanie stało się bowiem groteską. Sprzedawcy występują o podwyżki z przekonaniem, że pierwszych wniosków Urząd Regulacji Energetyki i tak nie zatwierdzi. Robią tak od lat, żeby uniknąć zarzutów, że się nie starali o zyski i de facto działali na szkodę firm. Regulator ma swoje wyobrażenie o tym, co się powinno dziać na rynku, i wnioski odrzuca. Potem zaczyna się rytualna już dyskusja między URE i energetykami, które koszty są uzasadnione. W końcu sprzedawcy przyjmują nowe ceny pod dyktando URE.

Uginają się już jednak tylko polskie firmy państwowe, bo nie ma politycznej zgody na procesy z regulatorem, w których przegrana groziłaby wysokimi karami.

Ale układ sił na rynku się zmienia. PGE zaraz zostanie częściowo sprywatyzowana, a w przyszłym roku mają być sprzedane Enea, Energa i kawałek Tauronu. Wątpliwe, żeby ich nowi właściciele tak łatwo jak Skarb Państwa brali na siebie ryzyko strat z powodu regulacji cen. Jest wysoce prawdopodobne, że gdy regulacje zagrożą zyskom grup, to po prywatyzacji ruszą one gremialnie do sądów przeciwko URE.

@RY1@i02/2009/209/i02.2009.209.000.002c.001.jpg@RY2@

Ireneusz Chojnacki

Ireneusz Chojnacki

ireneusz.chojnacki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.