Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Spalanie zboża może wspomóc energetykę

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

●  Na rynek produkcji prądu może wkrótce trafić od 3 do 4 mln ton zboża

●   Nowe regulacje grożą zahamowaniem inwestycji w plantacje roślin energetycznych

Ministerstwo Gospodarki zakończyło konsultacje społeczne i międzyresortowe w sprawie rozporządzenia, którego projekt przewiduje, że ziarna zbóż złej jakości i nieobjętych skupem interwencyjnym będą uznawane za odnawialne źródła energii.

Oznacza to, że elektrownie i elektrociepłownie, spalając węgiel wymieszany ze zbożem, wraz z wejściem rozporządzenia zyskałyby prawo do uzyskiwania wpływów ze sprzedaży tzw. zielonych certyfikatów poświadczających produkcję energii ze źródeł odnawialnych.

Kiedy rozporządzenie może wejść w życie?

- Optymistyczny, ale realny termin to listopad - mówi Magdalena Gawlas z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki.

Resort, uzasadniając dopuszczenie zbóż do spalania, podkreśla, że dzięki temu łatwiej będzie Polsce osiągnąć 15-proc. udział energii ze źródeł odnawialnych w zużyciu energii ogółem w 2020 roku. Obowiązek ten nakłada na Polskę prawo Unii Europejskiej. Wprowadzenie nowego uregulowania wydaje się tym bardziej konieczne, że już w 2015 roku firmy już w ogóle nie będą mogły spalać biomasy leśnej, mieszając ją z węglem.

Istnieje jednak ryzyko, że dopuszczenie spalania zbóż będzie oznaczało zdominowanie przez ziarno całego rynku biomasy.

- Wejście w życie proponowanej regulacji w sztuczny sposób dokona dodatkowych przesunięć strumienia biomasy z rynków zielonego ciepła i biopaliw transportowych na jeszcze silniej wspierany rynek zielonej energii elektrycznej, wypychając z niego bardziej perspektywiczne technologie - uważa Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej.

Na inny problem zwraca uwagę Henryk Pyrka, członek zarządu Polskiej Izby Biomasy.

- To dobrze, że ziarno, które nie nadaje się do konsumpcji, zamiast gnić, będzie mogło być spalane, ale z drugiej strony danie elektrowniom możliwości spalania ziarna na dużą skalę może mieć bardzo negatywny wpływ na rozwój plantacji wieloletnich roślin energetycznych - mówi Henryk Pyrka.

Chodzi m.in. o uprawy wierzby energetycznej czy miskantusa - roślin, o których rozwój zabiegały inne firmy z powodu generalnych braków biomasy na rynku, a które mogą w ogóle nie powstać.

Jednak producenci zbóż, którzy naciskają na wprowadzenie nowego rozporządzenia, są innego zdania. Dążą do tego, aby o cenach zbóż nie decydowała wyłącznie sytuacja na rynku rolnym, ale także ich wartość energetyczna.

- Naszym celem nie jest doprowadzenie do produkcji zbóż wyłącznie w celach energetycznych. Chcemy, by cena zbóż na cele energetyczne była dla nas wyznacznikiem minimalnej ceny zboża na rynku - mówi Rafał Mładanowicz, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż.

Ilość zbóż niskiej jakości, które można byłoby wykorzystać na cele energetyczne, prezes Rafał Mładanowicz szacuje na 3-4 mln ton. Ceny takiego zboża wahają się w granicach 200-230 zł za jedną tonę i zdaniem producentów są nieopłacalne. Gdy będzie je można sprzedawać energetyce do spalenia, to cena jednej tony może wzrosnąć do 300-350 zł, co zapewniałoby rolnikom opłacalność sprzedaży.

@RY1@i02/2009/207/i02.2009.207.166.002a.001.jpg@RY2@

Produkcja prądu ze źródeł odnawialnych

Ireneusz Chojnacki

ireneusz.chojnacki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.