Nie ma pośpiechu z gazoportem
Dwa miesiące zyskaliśmy dzięki wcześniejszemu przekazaniu placu budowy. Zgodnie z umową przygotowany teren pod inwestycję mieliśmy przekazać wykonawcy do 15 listopada. Udało się przyspieszyć wcześniej wykonywane prace i przekazać plac 17 września.
Nie jesteśmy za bardzo zainteresowani tym, by terminal powstał znacznie wcześniej, niż nastąpi pierwsza dostawa LNG. Z prostego powodu: pierwszy gazowiec z zakontraktowanym przez PGNiG gazem do Świnoujścia przypłynie w drugiej połowie 2014 roku. Uruchomienie terminalu rok wcześniej oznacza, że będzie on stał bezczynny, a nasza spółka musiałaby ponosić koszty utrzymywania obiektu.
To prawda. Żeby terminal przygotować i uzyskać wszystkie decyzje administracyjne, musimy wcześniej obsłużyć jeden statek z LNG i wprowadzić gaz do terminalu. Tylko w ten sposób będzie można dokonać wszelkich prób, pomiarów i odbiorów technicznych.
Nasza spółka, czyli Polskie LNG. Kupimy go za trzy lata na rynku spotowym. Chcemy, by gaz został nam dostarczony na przełomie 2013 i 2014 roku.
Jeszcze o tym nie zdecydowaliśmy. Prawdopodobnie dostarczy nam go jeden z największych statków, typu Q-flex.
Sami nim nie mamy zamiaru handlować, więc będziemy negocjować np. z PGNiG, by gaz od nas odkupiło.
Tak, 30 proc. zdolności regazyfikacyjnych terminalu jest nadal dostępnych dla innych podmiotów. Za granicą jest spore zainteresowanie terminalem. Dostajemy pytania, czy będzie możliwość korzystania z terminalu przez innych operatorów.
Naturalnie. Proszę pamiętać jednak, że taki podmiot oprócz umowy z PLNG, które świadczy usługę regazyfikacyjną, będzie musiał zawrzeć również kontrakt z Gaz-Systemem na przesył gazu krajowymi gazociągami oraz ewentualnie z jednym z operatorów systemów dystrybucyjnych działających na rynku polskim. Z terminalu będzie można sprzedawać LNG także bezpośrednio, napełniając ciekłym gazem z naszych zbiorników cysterny samochodowe, przewożące LNG. Może to być 95 tys. ton rocznie, czyli około 2 proc. wydajności terminalu.
To inwestycja komercyjna, która musi na siebie zarobić. Będziemy płacić przecież ogromne opłaty i podatki. Według szacunków Świnoujściu będziemy musieli przekazywać około 50 mln zł rocznie. To dzisiaj 1/4 budżetu miasta. Całkowite koszty operacyjne terminalu bez kosztów spłaty kredytów szacujemy na 290 mln zł rocznie.
Taryfa regazyfikacyjna bez dofinansowania inwestycji przez UE przewidywana była na poziomie 173 zł za 1000 m sześc. Dzięki awizowanym przez UE środkom taryfa spadnie jednak o 31 zł do 142 zł. Kwota ta jest porównywalna ze stawkami w innych nowo wybudowanych terminalach europejskich.
@RY1@i02/2010/213/i02.2010.213.000.012c.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Zbigniew Rapciak, prezes Polskiego LNG
ROZMAWIAŁ MICHAŁ DUSZCZYK
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu