Strategia energetyczna Europy w cieniu żalów Putina na Polskę
nad nową polsko-rosyjską umową gazową Warszawa podjęła w Brukseli kolejną próbę zablokowania układanego na dnie Bałtyku gazociągu Nord Stream? Cytowany przez dziennik "Kommiersant" Władimir Putin twierdzi, że tak. Nie potwierdzają tego jednak ani polskie władze, ani Komisja Europejska. - Nagle Polacy oznajmili , że gazociąg powinien przechodzić na znacznie większej głębokości, niż zakładano. Wcześniej o takich zamiarach nie informowali - cytuje Putina gazeta. - Strona polska nie prosiła nas o interwencję w sprawie Nord Streamu - mówi "DGP" rzeczniczka KE Marlene Holzner. Dodaje, że Bruksela pytała już nawet nas, czy zamierzamy wystąpić z taką prośbą. Odpowiedź brzmiała: nie. Resort infrastruktury też nie potwierdził wersji Rosjan. Ważniejsza wczoraj niż doniesienie "Kommiersanta" była informacja o tym, że Parlament Europejski zatwierdził rozporządzenie o bezpieczeństwie dostaw gazu, które ma uchronić UE przed kryzysem, jaki wybuchł na przełomie 2008 i 2009 r., gdy dostawy z Rosji zostały odcięte na dwa tygodnie. KE będzie mogła ogłosić unijny stan kryzysowy dla regionu dotkniętego przerwami w dostawie gazu albo całej UE, już na wniosek jednego kraju.
@RY1@i02/2010/185/i02.2010.185.000.007b.001.jpg@RY2@
Fot. EPA/PAP
rw, nd
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu