Dziennik Gazeta Prawana logo

Plany pozostaną na papierze, jeśli nie będzie prawa sprzyjającego ich realizacji

27 czerwca 2018

ENERGETYKA - jest w tym roku pod presją prywatyzacji. W najbliższych latach branżę czekają ogromne inwestycje

Dwa kluczowe wyzwania dla branży to jak najszybsze dokończenie sprzedaży największych aktywów pozostających jeszcze w rękach Skarbu Państwa oraz przyspieszenie gigantycznych inwestycji.

Resort Skarbu Państwa spieszy się z prywatyzacją dwóch potężnych grup energetycznych - ENEI i Energi. Pieniądze z obu prywatyzacji mają pomóc ministerstwu wykonać tegoroczny plan wpływów sięgający 25 mld zł.

Kluczowa będzie sprzedaż 51 proc. akcji ENEI. Licząc po obecnym kursie giełdowym, do państwowej kasy z tego tytułu może wpłynąć 5,9 mld zł. O jej akcje bić się będzie pięciu chętnych. Resort całą sprawę chciałby zakończyć do końca roku.

Druga pozycja na liście prywatyzacyjnej w branży energetycznej to Energa. Skarb chce sprzedać 83 proc. akcji koncernu. Na początku sierpnia oferty złożyło czterech inwestorów: Polska Grupa Energetyczna (PGE), Elektricky, Energeticky a Prumyslovy Holding (EPH), francuski GDF Suez oraz Kulczyk Holding.

- PGE i EPH złożyły najkorzystniejsze oferty cenowe i dlatego postanowiliśmy rozpocząć z nimi równoległe negocjacje - poinformował Maciej Wewiór, rzecznik MSP.

Z tej dwójki wyłoniony zostanie inwestor do ostatecznych negocjacji.

Branżę czeka jeszcze jedna poważna zmiana właściciela - akcji PAK, zespołu elektrowni Pątnów - Adamów - Konin.

Prywatyzacja PAK będzie trudna z paru powodów. Najważniejszy - Skarb Państwa ma w spółce tylko 50 proc. udziałów, reszta - za pośrednictwem Elektrimu - należy do Zygmunta Solorza, który faktycznie kontroluje grupę. PAK to teoretycznie łakomy kąsek - elektrownie tego konglomeratu energetycznego mają w sumie 2,2 tys. MW zainstalowanej mocy, są w stanie pokryć ponad 10 proc. krajowego zapotrzebowania na moc. W jego skład wchodzi też najnowocześniejsza w Polsce, podłączona do systemu w 2008 r. elektrownia Pątnów II.

Polska energetyka wymaga potężnych inwestycji. Są ku temu dwie zasadnicze przesłanki. Pierwsza - to olbrzymia dekapitalizacja obecnego majątku, która sięga ponad 40 - 60 proc. pracujących bloków energetycznych i infrastruktury przesyłowej prądu. Druga to oczekiwany od 2015 r. systematyczny wzrost zapotrzebowania na energię, w granicach 1,2 - 1,6 proc. rocznie, według szacunków Międzynarodowej Agencji Energetyki. Aby nie popaść w ostry kryzys energetyczny, branża już teraz powinna co roku oddawać do użytku 1000 - 1200 MW nowych mocy wytwórczych. Potrzeby są więc ogromne, ale chyba nie przekraczają możliwości polskich spółek.

Ok. 170 mld zł planuje wydać Polska Grupa Energetyczna na inwestycje energetyczne do 2030 r., z czego ok. 40 mld zł ma trafić na przedsięwzięcia dotyczące bloków jądrowych - informował wiceminister skarbu Jan Bury.

PGE ma być głównym inwestorem mającej powstać do 2022 r. pierwszej polskiej elektrowni atomowej.

Według wiceministra z kwoty 170 mld zł PGE chce przeznaczyć 30 mld zł na inwestycje w energetykę odnawialną.

Tauron plany inwestycyjne do 2030 r. opisuje kwotą 40 mld zł. Pieniądze trafić mają na budowę bloków energetycznych, inwestycje w OZE oraz na nowe czyste technologie węglowe w elektrowniach. Zdaniem wiceminister gospodarki Joanny Strzelec-Łobodzińskiej odpowiadającej za energetykę kluczową kwestią dla inwestycji nie będą pieniądze, ale sprzyjające prawo. W rozmowie z portalem wnp.pl wiceminister powiedziała, że "uregulowanie zasad prowadzenia nowych inwestycji infrastrukturalnych w sieci przesyłowe i zasad korzystania przez firmy przesyłowe z cudzych gruntów zajętych przez istniejące sieci to najtrudniejszy problem, z jakim przychodzi nam się zmierzyć".

Resort gospodarki przygotowuje projekt ustawy. Będą w niej regulacje pozwalające starostom i wojewodom na ustalanie tzw. korytarzy - pasów terenu na potrzeby nowych inwestycji infrastrukturalnych lub obejmujących już istniejące. To stanowiłoby podstawę dla firm infrastrukturalnych do wejścia na obszar będący tzw. korytarzem celu publicznego, by modernizować sieci przesyłowe oraz budować nowe.

@RY1@i02/2010/175/i02.2010.175.050.008a.001.jpg@RY2@

Zapotrzebowanie na energię finalną

Dariusz Styczek

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.