Rozstrzyga się gazowe bezpieczeństwo Europy
Plan ratunkowych dostaw gazu przygotowywany przez Brukselę nie zapewni nam pełnego bezpieczeństwa. Unia przygotowuje kompromis, na którym lepiej niż Polska wyjdą największe państwa Europy.
Eurodeputowani zakończyli już prace nad ostatecznym kształtem rozporządzenia Komisji Europejskiej dotyczącego bezpieczeństwa dostaw gazu (SOS). Wejdzie ono w życie na przełomie roku.
Nie ma co liczyć, by ktoś w ostatniej chwili decydował się na zmianę kształtu rozporządzenia. W projekcie uwzględniono większość naszych poprawek. Jednak kilka kluczowych regulacji, istotnych z naszego punktu widzenia, wypadło. Choćby ta o uruchamianiu mechanizmów solidarności energetycznej w momencie, gdy dostawy surowca do regionu (Polska jest w grupie z Niemcami oraz krajami bałtyckimi) spadną co najmniej o 10 proc. Zastąpił go nowy paragraf, według którego o pomoc może zwrócić się każdy kraj członkowski, ale decyzja o uruchomieniu mechanizmów solidarnościowych nie będzie automatyczna - ma należeć do KE. W razie kryzysu nie mielibyśmy zatem wcale pewności, że otrzymamy gazową pomoc.
Nie udało się też przeforsować wąskiej definicji odbiorców chronionych. Polska chciała, by do tej grupy zaliczano tylko przedszkola, żłobki, szpitale. Ostatecznie wygrała opcja forsowana m.in. przez Niemców, która zakłada, że kraje same będą decydować, kogo uznać za takiego odbiorcę. Może się okazać, że uzyskanie pomocy gazowej od sąsiedniego kraju będzie trudne, ponieważ w pierwszej kolejności bedzie musiał zaspokoić on potrzeby własnych odbiorców chronionych.
Porażką jest też wyrzucenie z projektu artykułu traktującego priorytetowo budowę gazociągu Nabucco (został on złagodzony i uzupełniony o mechanizm wspierania innych projektów w UE) oraz mówiącego o wzmocnieniu roli KE w sytuacjach alarmowych, m.in. poprzez włączenie do procesu reagowania na kryzysy gazowe wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej.
W przyjętym kształcie rozporządzenie zakłada między innymi, że Unia będzie zobligowana do działań mających zapobiec kryzysowi już na etapie wczesnego ostrzegania. KE ma monitorować zgodność krajowych planów kryzysowych, a także koordynować działania wobec państw trzecich w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej. Na żądanie dwóch państw KE będzie musiała wprowadzić unijny stan kryzysowy.
Poza tym podkreślono zakaz łamania unijnego prawa konkurencji, w tym wpisywania do umów o dostawę surowca tzw. klauzul przeznaczenia (możliwy będzie zatem reeksport rosyjskiego gazu). Rozporządzenie zakłada również, że systemy przesyłowe mają być w miarę możliwości dwukierunkowe. Z kolei połączenia międzysystemowe (tzw. interkonektory) mają przesyłać gaz również w dwóch kierunkach. Polska bedzie mogła odbierać w razie potrzeby rosyjski gaz kupowany przez Niemcy, tzw. rewersem na rurociągu jamalskim.
Rozporządzenie wprowadza też skomplikowany wzór, na podstawie którego wylicza się bezpieczeństwo gazowe danego kraju (tzw. formuła N-1). Za bezpieczny kraj uznaje się ten, który w przypadku gdy ulegnie awarii główny element infrastruktury sieciowej, zapewni zdolność przesyłową pozostałych elementów na poziomie odpowiadającym dziennemu zapotrzebowaniu (równemu najwyższemu dobowemu zużyciu z ostatnich 20 lat). Państwa członkowskie będą musiały spełnić ten warunek.
Na dostosowanie się do wymagań członkowie Wspólnoty mają 4 lata. Połączenia transgraniczne z sieciami innych państw członkowskich będą musiały zostać zapewnione najpóźniej w 3 lata od wejścia w życie rozporządzenia.
Przydzielenie Polski do regionów z Niemcami oraz z krajami bałtyckimi oznacza w praktyce, że będziemy musieli wybudować połączenie z siecią gazową Litwy. Wstępny projekt interkonektora jest już zresztą gotowy. Rurociąg, który mógłby tłoczyć 2 mld m sześc. gazu rocznie w obie strony, miałby zostać uruchomiony w ciągu kilku lat. To niejedyny projekt infrastrukturalny, który realizujemy, by poprawić bezpieczeństwo. Do połowy 2014 roku w Świnoujściu powstanie gazoport. Poza tym budujemy połączenia z Niemcami (rozbudowywany jest istniejący rurociąg w Lasowie, budowany nowy Boernicke-Police) i Czechami.
@RY1@i02/2010/141/i02.2010.141.000.015a.001.jpg@RY2@
Unijna strategia gazowa dzieli Europę na regiony
Michał Duszczyk
michal.duszczyk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu