Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Urok budowania, proza oszczędzania

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wybudowanie 1000-megawatowego bloku energetycznego w tradycyjnej, czyli węglowej elektrowni, to wydatek co najmniej 1,5 mld euro. Uzyskanie tego samego efektu nie poprzez zwiększanie produkcji energii, ale drogą oszczędniejszego jej zużycia, może być o wiele tańsze, tym bardziej że po to, aby elektrownia pracowała, trzeba najpierw wydobyć więcej węgla, a potem jeszcze go przetransportować. To też kosztuje.

A jednak w rozważaniach o energetycznej przyszłości kraju znacznie większy akcent kładzie się na budowę nowych elektrowni i sieci energetycznych niż na tworzenie warunków dla racjonalniejszego wykorzystania energii. Przyczyna jest prosta - elektrownia to przemawiająca do wyobraźni swoim ogromem inwestycja. Jeśli inwestycja to pieniądze, zamówienia dla kooperantów, nowe miejsca pracy, szanse na lokalne ożywienie gospodarcze... Wokół takiego celu łatwo budować silną koalicję wielu zainteresowanych. Przekonał się o tym już niejeden polityk.

Budowanie koalicji na rzecz racjonalniejszego użytkowania energii jest znacznie trudniejsze. Trzeba przebić się przez barierę braku świadomości potencjalnych beneficjentów oszczędzania. Trzeba wspomóc finansowo tych, którzy może i chcieliby oszczędzać, ale nie stać ich na kosztowne, a niestety niezbędne domowe inwestycje. Trzeba wspierać produkcję energooszczędnych urządzeń. Trzeba umiejętności i organizacyjnego wysiłku, by budować lokalne koalicje na rzecz oszczędzania i skutecznie negocjować z dostawcami energii. A efekt? Odbiorca mniej zapłaci, ale jest rozproszony i anonimowy...

Polsce potrzeba nowych elektrowni, ale być może wcale nie tylu, ile chciałyby wybudować firmy energetyczne. O wiele łatwiej jest jednak lobbować za budową kolejnych niż za rozwiązaniami, które czyniłyby je zbytecznymi.

@RY1@i02/2010/035/i02.2010.035.189.001c.001.jpg@RY2@

Krzysztof Bień, zastępca redaktora naczelnego

zastępca redaktora naczelnego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.