Trzeba finansowo karać za brak certyfikatów
Niezbędnym elementem promocji energooszczędnego budownictwa powinno być wsparcie finansowe indywidualnych inwestorów, jak zakłada projekt nowelizacji dyrektywy o certyfikatach energetycznych. Pozwoli ono osiągnąć zysk przy jednoczesnej redukcji kosztów inwestycji.
Przepisy o certyfikatach energetycznych budynków funkcjonują jeszcze zbyt krótko, by można je jednoznacznie ocenić. Niemniej jednak ich wprowadzenie należy uznać za dobre rozwiązanie. Z pewnością przyczynią się one do zwiększenia transparentności rzeczywistego zużycia energii w polskim budownictwie.
Propozycja wprowadzenia kar za brak certyfikatu to dobry pomysł. Groźba sankcji powinna zmobilizować właścicieli i zarządców budynków do sporządzania certyfikatów energetycznych. Spowoduje ona, że nowe przepisy będą powszechniej stosowane.
Zdecydowanie finansowe. Kara pieniężna powinna w wystarczającym stopniu mobilizować do sporządzania certyfikatów energetycznych. Z pewnością należy wykluczyć wprowadzenie kar, których celem byłoby utrudnienie bądź uniemożliwienie zbycia budynku, dla którego nie sporządzono certyfikatu. Taka sankcja byłaby zbyt restrykcyjna i niecelowa.
Wprowadzenie takiego obowiązku zwiększy świadomość nabywców i najemców w zakresie ilości energii konsumowanej przez budynek. Dzięki temu będą oni mieli możliwość zorientowania się w wysokości kosztów, jakie poniosą, korzystając z budynku.
Oczywiście prawo do sporządzania certyfikatów energetycznych budynków powinni mieć tylko niezależni certyfikatorzy. Tylko oni mogą zagwarantować, że certyfikaty energetyczne określą rzeczywiste zużycie energii w budynku. W przypadku sporządzania ich przez podmioty zainteresowane sprzedażą budynku, np. deweloperów, istnieje ryzyko, iż poziom zużycia energii w budynku będzie zaniżany. Niewątpliwie potrzebny jest też niezależny system kontroli certyfikatów.
Narzędzia wsparcia finansowego indywidualnych inwestorów to niezbędny element promocji energooszczędnego budownictwa. Jest to bardzo skuteczne narzędzie promocji. Przecież wsparcie finansowe pozwoli inwestorom osiągnąć zysk przy jednoczesnej redukcji kosztów, które częściowo zostaną pokryte tym wsparciem. Wydaje się, iż inwestorzy będą chętnie korzystać z takiej formy pomocy. Przyczyni się ona do zwiększenia zaangażowania inwestorów w budownictwo energooszczędne.
Standard taki polega na określeniu poziomu zużycia energii na mkw., którego osiągnięcie kwalifikuje nieruchomość do grona budynków energooszczędnych. W związku z postępującą ekologizacją społeczeństwa należy spodziewać się, iż standard zeroemisyjny jest zapowiedzią rozwiązań, które zaczną być stosowane w budownictwie na szeroką skalę w przyszłości. Zastosowanie takiego standardu wiążę się z wdrożeniem wielu specjalistycznych rozwiązań w konstrukcji budynku. Wśród nich wymienić można zastosowanie materiałów magazynujących ciepło (podłogi, specjalne akumulatory), maksymalne wykorzystanie naturalnego światła słonecznego (dużo odpowiednio rozmieszczonych okien) czy dokładne zaizolowanie budynku, aby nie oddawał ciepła do otoczenia. Wspólnym celem wszystkich tych rozwiązań jest redukcja zanieczyszczeń do atmosfery.
@RY1@i02/2010/003/i02.2010.003.167.004a.001.jpg@RY2@
Groźba sankcji powinna zmobilizować właścicieli i zarządców budynków do sporządzania certyfikatów energetycznych - uważa Robert Mikulski
Fot. Wojciech Górski
radca prawny w kancelarii Stopczyk i Mikulski. Specjalista w zakresie prawa energetycznego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu