Potrzebna kampania społeczna na temat gazu łupkowego
Duża międzynarodowa konferencja poświęcona wydobyciu gazu łupkowego, która na przełomie listopada i grudnia odbywała się w Warszawie, została zakłócona przez kilku nieproszonych gości. Na sympozjum wdarła się grupa ekologów. Aktywiści usiedli na scenie, złapali się za ręce i oświadczyli, że nie ruszą się z miejsca, póki nie zostanie ogłoszone moratorium na wydobycie tego surowca w Polsce. Oczywiście młodzi ludzie nie liczyli na spełnienie swoich postulatów, ale na efekt propagandowy. I w pewnej mierze im się to udało
Jak uczy łacińska maksyma Isfecit, cuiprodest - ten uczynił, komu przyniosło to korzyść. Taki happening i odwaga wyrażania swoich postaw niewiele kosztują, zwłaszcza że powszechnie wiadomo, iż istnieje kilka lobby zainteresowanych tym, żeby polski projekt wydobycia gazu z łupków nigdy nie ujrzał światła dziennego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.