Dziennik Gazeta Prawana logo

Atomowi liderzy w walce o polski kontrakt na elektrownię jądrową

3 lipca 2018

Nowoczesna technologia, doświadczenie i wiarygodność biznesowa zdecydują o wyborze firmy dostarczającej reaktor dla Polski

Od zeszłego piątku znane są trzy możliwe lokalizacje elektrowni jądrowej, niedawno został rozstrzygnięty przetarg na kampanię informacyjną o energetyce jądrowej opiewający na kwotę 19 mln zł, a kolejne ogłoszenia o przetargach już wiszą na stronach internetowych PGE. Wygląda na to, że w kwestii elektrowni atomowej w Polsce następuje przejście od deklaracji do czynów.

Decyzja rządu o włączeniu do polskiego miksu energetycznego energii pochodzącej z siłowni jądrowej niesie za sobą odpowiedzialność związaną z dokonaniem wyboru najlepszej dostępnej technologii reaktora, a co za tym idzie gwarancją bezpiecznej eksploatacji reaktora przez następnych 60 lat.

Biorąc pod uwagę, że wszystkie oferowane technologie są bezpieczne, jakie inne aspekty oferty powinny decydować o wyborze tej właściwej i najlepszej dla Polski? Decyzja nie jest prosta i powinna być związana z dodatkowymi korzyściami zarówno technicznymi, jak i społecznymi. Nie można dopuścić, by wybierając daną technologię, nie dostać czegoś w zamian. Nauczką dla Polski powinna być gorzka lekcja zakupu samolotów F-16, kiedy to system kompensacji wydatków poniesionych przez Polskę za zakup samolotów bojowych, czyli tzw. offset, miał przynieść miliardowe korzyści dla Polski. Na planach się jednak skończyło, a o wielkich korzyściach finansowych nie może być mowy. Zostaliśmy więc z przestarzałymi technologicznie samolotami z XX w. w rzeczywistości i zagrożeniach XXI w.

Budowa elektrowni jądrowej w Polsce, a co za tym idzie wybór pomiędzy prawdopodobnie wielką trójką, czyli amerykańsko-japońskim General Electric Hitachi, francuską Arevą wspieraną przez spółkę z Zatoki Perskiej - kuwejcką KIA i oryginalnie amerykańskim, a obecnie japońsko-kazachskim Westinghousem nie będzie prosty. Można pokusić się o tezę, która powinna przyświecać decydentom dokonującym wyboru: Polska zasługuje na najnowocześniejszą technologię dostępną na rynku.

Rywalizacja będzie zacięta, ponieważ wybór technologii to jedno, a 60 lat - bo tyle wynosi okres eksploatacji elektrowni - czerpania korzyści związanych z dostawami paliwa i serwisem kluczowych elementów to drugie.

Westinghouse proponuje Polsce reaktor AP1000 o mocy 1100 MWe. Oznacza to, że zgodnie z założeniami polskiego programu jądrowego budowy elektrowni o mocy 3000 MWe należałoby zakupić oraz obsługiwać trzy reaktory. Zatrudnienie przy jednym bloku wynosi ok. 700 osób, co oznacza, że przy trzech blokach zatrudnionych byłoby blisko 2000 osób. Oferowana technologia jest oczywiście bezpieczna, należy jednak pamiętać, że budowa trzech bloków zamiast dwóch, by uzyskać moc 3000 MWe, to znaczne podwyższenie ceny 1 MW mocy.

Skrót AP oznacza, że ten typ reaktora wyposażony jest w system pasywnego bezpieczeństwa, czyli upraszczając, nie wymaga użycia energii elektrycznej w przypadku awarii, tylko wykorzystuje podstawowe prawa fizyki, takie jak np. grawitacja. Reaktor AP1000 jeszcze nigdzie nie powstał, a więc tak naprawdę nie ma udokumentowanych doświadczeń z jego eksploatacji. Podpisane kontrakty na budowy w Sanmen - która miała być pierwszą elektrownią, i Haiyang w Chinach zostały prawdopodobnie zerwane.

EPR to najmłodszy reaktor Arevy. Jako jedyny z oferowanych Polsce reaktorów nie ma pasywnych systemów bezpieczeństwa. Jego moc to 1600 MWe i dlatego, tak jak w przypadku reaktora GE Hitachi, potrzebne byłyby dwa takie reaktory. Obecnie konstruowany jest we Francji we Flamanville, gdzie będzie pierwszym reaktorem tego typu na świecie. Według wstępnych planów miał zostać oddany do użytku już w roku 2012, jednak w lipcu 2011 koncern EdF ogłosił kolejne, ponaddwuletnie opóźnienie w budowie reaktora. Ponadto nastąpił aż 25-procentowy wzrost kosztów tej inwestycji z 4 do 5 mld euro. EPR konstruowany jest również w Finlandii - Olkiluto 3 i również tam wystąpiły podobne trudności związane z potężnym opóźnieniem sięgającym prawie trzech lat oraz przekroczeniem budżetu o blisko 50 proc.

Według Arevy atrybutami reaktora EPR są niskie koszty oraz szybkość budowy. Jednakże, jak informuje Agencja Reutera, projekt we Francji i Finlandii został opóźniony o blisko trzy lata, a koszty podwojone. Opóźnienia te mają negatywne konsekwencje np. dla Finlandii, która zgodnie z konwencją z Kioto zobowiązała się do redukcji emisji gazów cieplarnianych, nie wspominając już o stratach w planowanej trzyletniej produkcji i sprzedaży energii elektrycznej.

Amerykańsko-japońskie konsorcjum General Electric Hitachi proponuje najnowszy reaktor ESBWR o mocy 1600 MWe. Taka moc reaktora pozwala na zastosowanie dwóch bloków, by uzyskać moc ponad 3000 MWe i tym samym sprostać założeniom polskiego planu jądrowego. Reaktor ten posiada pasywne systemy bezpieczeństwa i może pozostawać bezpiecznie bez dostaw energii elektrycznej najdłużej spośród trzech proponowanych Polsce, bo nawet przez 7 dni.

Ponadto systemy te zapewniają funkcjonowanie reaktora nawet w przypadku całkowitego braku zasilania energią zarówno z sieci elektrycznej, źródeł lokalnych prądu, jak i źródeł awaryjnych, czyli sytuacji, które mogą wystąpić w polskich realiach. Utrzymanie reaktora w stanie bezpiecznej pracy nie wymaga żadnych napędów ani pomp.

Jako jedyny spośród oferowanych reaktorów charakteryzuje się umiejscowieniem kluczowych elementów konstrukcji pod poziomem gruntu, co zdecydowanie podwyższa bezpieczeństwo elektrowni w przypadku np. katastrofy dużego samolotu pasażerskiego lub innego aktu terrorystycznego.

Tak naprawdę mamy do czynienia tylko z dwoma typami reaktorów, czyli wrzącym oferowanym przez GE Hitachi oraz ciśnieniowymi oferowanymi przez pozostałych konkurentów. Skoro żaden z oferentów w chwili obecnej nie dysponuje zbudowanym i działającym reaktorem danego typu, to podczas procesu decyzyjnego można wziąć pod uwagę jedynie dokumentację techniczną oraz zwrócić szczególną uwagę na kwestie bezpieczeństwa.

Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma mieć moc 3000 MWe, czyli w zależności od zwycięzcy potrzebne będą dwa (GE Hitachi, Areva) lub trzy (Westinghouse) bloki. Konstrukcja wieloblokowa jest koniecznością, bo nie ma na rynku reaktorów mogących jednym blokiem zapewnić moc 3000 MWe.

Geograficzne położenie Polski powoduje, że wykonawca projektu nie musi brać pod uwagę ryzyka wynikającego z trzęsienia ziemi lub wystąpienia tsunami, tak jak w przypadku np. Japonii. Istnieją jednak inne sytuacje, w których istnieje zagrożenie dla elektrowni jądrowej np. związane z katastrofą lotniczą i wytrzymałością budowli elektrowni czy całkowitym brakiem zasilania elektrycznego. Problem ten został rozwiązany w przypadku reaktora GE Hitachi, który został zaprojektowany już po 11 września 2001 r., czyli na potrzeby realiów i zagrożeń XXI wieku. Strategiczne elementy konstrukcji oraz miejsce pracy osób nadzorujących reaktor położone są pod ziemią, a układy odpowiedzialne za bezpieczną pracę reaktora nie wymagają zasilania elektrycznego przez długi okres. Gwarantuje to bezwzględne bezpieczeństwo kluczowych elementów bloku jądrowego i jego obsługi w każdych warunkach.

Jak widać, jednoznaczna ocena aspektów technologicznych proponowanych reaktorów to zadanie dla wyspecjalizowanych instytucji. Jednak oprócz technologii ważna jest odpowiedź na pytanie, co dodatkowo konkretny wybór oznacza dla Polski?

Reaktor

EPR

AP 1000

ESBWR

Koncern

Areva

Westinghouse

General Electric

Brak zasilania prądem zmiennym

Zasilanie prądem stałym

2 h

72 h

230 h +

Brak zasilania prądem zmiennym

Brak zasilania prądem stałym

Brak danych

Brak danych

230 h +

Black Out elektrowni

Minimum bezpieczeństwa

24 h

72 h

72 h

Dane: Nuclear Regulatory Commission

@RY1@i02/2011/237/i02.2011.237.16700030f.803.jpg@RY2@

Współczesne elektrownie pozwalają na sąsiedztwo z terenami zabudowanymi

© iStockphoto.com/Michael Utech

@RY1@i02/2011/237/i02.2011.237.16700030f.804.jpg@RY2@

Santa Maria de Garona - elektrownia jądrowa w Hiszpanii

Michał Kowalczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.