Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Ciepłownictwo: szansa na modernizację branży

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

CIEPŁOWNICTWO W POLSCE to dla jednych niemal same ryzyka, drudzy jednak dostrzegają w nim obszar o dużym potencjale. Dla samorządów najważniejsze jest zainteresowanie inwestycjami ze strony zagranicznych inwestorów

Ciepłownie i elektrociepłownie w Polsce w 75 proc. wykorzystują węgiel kamienny jako paliwo. Produkują ciepło dla ok. 15 mln klientów. Ciepło systemowe pokrywa więc ok. 47 proc. zapotrzebowania mieszkań i biur, nie licząc odbiorców przemysłowych. W miastach udział ciepła systemowego w zaopatrzeniu mieszkańców wynosi 55 - 60 proc. Branża ciepłownicza zatrudnia ponad 40 tys. osób. Przedstawiciele zagranicznych koncernów energetycznych inwestujących w Polsce uważają nasz rynek ciepłowniczy za atrakcyjne miejsce do inwestycji.

- Jesteśmy zdeterminowani do powiększania potencjału naszych inwestycji w Polsce - mówi Mikel Lemstroem, prezes Fortum Power and Heat Polska.

- Chcemy dalej się rozwijać w Polsce, bo dostrzegamy tu szanse na nowe inwestycje - podkreśla Pascal Bonne, prezes Dalkii Polska.

Średnia rentowność sektora ciepłowniczego jest ujemna - w 2009 r. wynosiła 2 proc. poniżej zera. Jest to powód do krytyki urzędowej regulacji cen, która ogranicza dochody firm ciepłowniczych i pozbawia je środków na niezbędne inwestycje. Urząd Regulacji Energetyki (URE) wskazuje, że negatywny wynik statystyczny wynika z zastosowania starego modelu kalkulacji cen ciepła, które coraz częściej jest przecież produkowane w skojarzeniu z wytwarzaniem energii, co pozytywnie rzutu- je na przychody. Jednak zdaniem Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie (IGCP) nawet przy uwzględnieniu jednoczesnej produkcji ciepła i energii, co skutkuje podwyższeniem przychodów, rentowność ciepłownictwa wciąż nie ma wartości dodatniej. Skąd więc firmy ciepłownicze mają wziąć kapitał na odnowienie zdekapitalizowanej infrastruktury i na inne inwestycje?

Jeżeli będą bardziej rentowne, to będą miały środki na inwestycje. Z danych URE wynika, że w 2009 r. inwestycje w przedsiębiorstwach ciepłowniczych były warte ok. 1,1 mld zł, z czego ok. 900 mln zł przeznaczono na renowację i rozbudowę sieci ciepłowniczych. Tymczasem, zdaniem IGCP, inwestycje te powinny być 4 razy większe.

Zdaniem Michała Machlejda, prezesa Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (SPEC), branża ciepłownicza w Polsce wymaga ogromnych inwestycji.

- Ciepłownictwo potrzebuje w najbliższych latach nakładów inwestycyjnych rzędu 50 mld euro. Nie należy przy tym zapominać o zapewnieniu firmom branży ciepłowniczej atrakcyjnej rentowności, która przyciągnie do niej inwestorów. Dla osiągnięcia tego celu niezbędna jest wyższa efektywność ciepłownictwa. Spełnienie tych warunków wymaga konsolidacji sektora. Obecnie branża ciepłownicza w Polsce jest bardzo rozdrobniona. To musi ulec zmianie - uważa Michał Machlejd.

Z roku na rok własność publiczna w ciepłownictwie się zmniejsza, a państwowej prawie już nie ma. Ponad połowa firm ciepłowniczych pozostaje dziś własnością miast. Skłonność samorządów do sprzedaży ciepłowni i elektrociepłowni jest z reguły motywowana chęcią ograniczenia poziomu zadłużenia lub pozyskania środków na inwestycje komunalne. Lipcowa sprzedaż SPEC-u jest spektakularnym przykładem tej tendencji i zarazem uwieńczeniem ponad dwóch lat starań o prywatyzację największej, bo liczącej blisko 1,7 tys. km, sieci ciepłowniczej w Polsce. Stołeczna sieć dostarcza ciepło do 19 tys. obiektów, czyli ok. 80 proc. warszawskich mieszkań i biur. Władze stolicy zainkasowały za nią prawie 1,5 mld zł. Sieć dystrybucyjna trafiła w ręce doświadczonego inwestora branżowego, firmy Dalkia Polska, która od 15 lat działa w Polsce i jest właścicielem 40 spółek energetyczno-ciepłowniczych, m.in. w Łodzi i Poznaniu.

Nabywca SPEC-u zobowiązał się, że w ciągu 7 lat zainwestuje 1 mld zł w modernizację i rozwój warszawskiej sieci ciepłowniczej. Konsekwencją przejęcia SPEC-u przez Dalkię jest zwiększenie udziału tej firmy w krajowym rynku ciepłowniczym z 11 proc. do 25 proc. Niektórzy komentatorzy twierdzą, że zakup SPEC-u i zobowiązanie się do zainwestowania w tę firmę 1 mld zł nie byłyby możliwe, gdyby Dalkia nie miała dużych szans na przejęcie od szwedzkiej firmy Vattenfall warszawskich elektrociepłowni, czyli dostawców ciepła, które SPEC dystrybuuje. Wytwarzanie i dystrybucja ciepła zarządzane przez jeden podmiot stwarzają szansę na zbudowanie korzystnych synergii.

Za przykładem Warszawy chcą iść inne miasta, które zapowiadają prywatyzację elektrociepłowni i sieci dystrybucyjnych - Bełchatów, Białogard, Bogatynia, Jastrzębie-Zdrój, Legionowo, Lublin (gdzie znajduje się jedna z większych sieci ciepłowniczych w kraju), Nowy Tomyśl, Olsztyn, Opole i inne. Jednak ceny za prywatyzację nie będą już tak okazałe jak w stolicy, gdzie sprzedano największą sieć dystrybuującą ciepło w Europie, która co roku generowała zyski - w 2010 r. ok. 62 mln zł.

Firmy ciepłownicze borykają się z dekapitalizacją infrastruktury wytwarzającej i rozprowadzającej ciepło, z brakiem rentowności i środków na inwestycje, a wdrażanie limitów emisji gazów cieplarnianych dodatkowo pogorszy ich kondycję.

- Skutkiem termomodernizacji mieszkań i budynków użyteczności publicznej jest systematyczne ograniczanie zapotrzebowania na ciepło. Jeśli do tego dodamy tendencję do racjonalizacji zużycia energii i podnoszenia efektywności energetycznej, to można zaryzykować twierdzenie, że za kilka lat elektrociepłownie mogą mieć kłopot ze sprzedażą ciepła - uważa Ryszard Zembaczyński, prezydent Opola.

Biorąc pod uwagę te czynniki, samorządy będą miały trudności z osiągnięciem satysfakcjonujących wycen za sprzedaż wytwarzania i przesyłu ciepła. Jednak zdolności negocjacyjne i wytrwałość popłacają. Przekonali się o tym urzędnicy negocjujący sprzedaż elektrociepłowni w Zabrzu i Bytomiu. Po długich pertraktacjach, które momentami wydawały się nie prowadzić do oczekiwanego efektu, oba zakłady zakupiła w końcu fińska spółka Fortum za 82 mln zł. Uznano to za ogromny sukces, tym bardziej że przedstawiciele Tauronu, jednego z potencjalnych nabywców, w oficjalnych wypowiedziach twierdzili, że nie chcą tych elektrociepłowni nawet za darmo.

Krzysztof Polak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.