PGNiG: gaz to szansa i dla Polski, i dla spółki
PGNiG SA posiada obecnie 15 koncesji poszukiwawczych gazu łupkowego. To największa liczba koncesji przyznanych jednej firmie w Polsce.
Koncesje te znajdują się w najbardziej perspektywicznych regionach występowania gazu niekonwencjonalnego, w pasie od Pomorza przez Mazowsze i Lubelszczyznę do Podkarpacia. Jesteśmy pierwszą firmą, która przeprowadziła odwierty w poszukiwaniu gazu z łupków.
Pilotażowy odwiert w Polsce w poszukiwaniu gazu niekonwencjonalnego, Markowola-1, został wykonany na Lubelszczyźnie w lipcu 2010 r. Zdobyliśmy tam wiedzę i doświadczenie przydatne do dalszych prac. Przeprowadziliśmy dwa pierwsze w Polsce zabiegi szczelinowania za gazem łupkowym, choć tu należy nadmienić, że PGNiG od kilkunastu lat przeprowadza takie zabiegi na złożach konwencjonalnych i nie jest to nowość dla naszej firmy.
Drugi odwiert (Lubocino-1) został wykonany na Pomorzu, w okolicach Wejherowa. Wiercenie do głębokości 3,5 km zakończono w marcu 2011 r. W odwiercie tym w łupkach ordowickich i sylurskich potwierdzono obiecujące wyniki. Jest jeszcze zbyt wcześnie, by ocenić zasoby.
Dopiero dalsze analizy, które potrwają kilka miesięcy, dadzą odpowiedź na pytanie, czy eksploatacja złoża będzie opłacalna. Na tej koncesji zostanie wykonanych kilka odwiertów pilotażowych. Później zostaną wybrane miejsca, gdzie staną pierwsze odwierty eksploatacyjne. Uruchomienie produkcji pilotażowej będzie możliwe nie wcześniej niż w perspektywie dwóch lat od zakończenia analiz.
Według obecnych szacunków koszt odwiertu w Polsce wraz zabiegiem szczelinowania to 30 - 50 mln zł. Koszt poszukiwania i wydobycia gazu z łupków jest większy niż pozyskania gazu ze złóż konwencjonalnych. Potrzebne jest wykonanie bardzo kosztownych zabiegów intensyfikujących w otworach wiertniczych, z których później będzie eksploatowany gaz. Należy również wykonać wiele tych otworów, znacznie więcej niż w przypadku złóż konwencjonalnych.
Zaktualizowana strategia PGNiG zakłada wzrost wydatków na inwestycje do 2015 roku. Na poszukiwania złóż i ich wydobycie spółka planuje wydać w latach 2011 - 2015 prawie 15 mld zł. Znaczną część tych środków zamierzamy przeznaczyć na poszukiwania węglowodorów, w tym gazu z łupków.
Wierzymy, że jeśli prognozy dotyczące ilości gazu łupkowego się potwierdzą i zaczniemy go wydobywać, to z pewnością wpłynie to bardzo korzystnie na naszą gospodarkę. Po pierwsze zapewnimy Polsce energetyczną niezależność, po drugie ceny gazu - tak jak w Stanach Zjednoczonych - mogą się obniżyć zarówno w Polsce, jak i w Europie.
Ostatnio pojawiło się także zagadnienie wpływu poszukiwań gazu niekonwencjonalnego na środowisko naturalne. W tym miejscu chciałbym raz na zawsze obalić mit negatywnego oddziaływania prac poszukiwawczych na ekologię.
Mieszanka wody i innych substancji używanych w zabiegach szczelinowania niczym nie różni się od tej wykorzystywanej przy poszukiwaniach złóż konwencjonalnych. Jedyna różnica to jej ilość, która musi być większa przy szukaniu gazu z łupków.
Szeroki zakres prac poszukiwawczych, jakie prowadzimy w PGNiG, jest w pełni zgodny ze zrównoważonym rozwojem, w tym oczywiście z ochroną środowiska naturalnego.
Przed przystąpieniem do wykonania każdego odwiertu za gazem niekonwencjonalnym na nasze zlecenie niezależna instytucja przeprowadza badania zarówno gleby, wód gruntowych, jak i innych składowych środowiska. Analizy te zostają powtórzone po odwierceniu otworu. Wyniki pierwszych otworów w tej kwestii nie były dla nas zaskakujące i wykazały, że przeprowadzone prace nie miały żadnego negatywnego wpływu na środowisko naturalne w rejonie prowadzenia poszukiwań. Dlatego zarzuty ekologów o szkodliwości naszych prac uważam za bezpodstawne.
Dochodzi tu także kwestia ostatnich doniesień medialnych o nieopłacalności eksploatacji złóż gazu z łupków. Aby ocenić wielkość zasobów gazu niekonwencjonalnego na koncesjach i opłacalność ekonomiczną ich eksploatacji, potrzebne są liczne specjalistyczne analizy, a przede wszystkim kolejne odwierty. Dlatego dajmy sobie czas na ich przeprowadzenie i mówmy o opłacalności w obliczu realnych faktów, a nie spiskowych teorii.
W PGNiG zdajemy sobie sprawę, że gaz z łupków jest ogromną szansą dla Polski, a także dla naszej spółki.
Trzeba pamiętać, że cały proces poszukiwań, a później ewentualnego wydobycia, wiąże się z ogromnymi nakładami inwestycyjnymi ze strony spółek poszukiwawczych.
Dodatkowo trzeba jeszcze uwzględnić koszty budowy infrastruktury do transportu gazu z łupków do odbiorców zarówno w kraju, jak i za granicą. Jeśli dodamy do tego konieczność zmian w polskim prawie, łatwo zauważyć, że na pierwsze sukcesy w poszukiwaniach gazu z łupków trzeba będzie jeszcze poczekać. Niemniej PGNiG aktywnie angażuje się w ten proces i nie wyobrażam sobie, że moglibyśmy taką szansę przegapić.
@RY1@i02/2011/129/i02.2011.129.050.002b.001.jpg@RY2@
Fot. Artut Chmielewski
Maciej Nowakowski, dyrektor Biura Przygotowania Prac Poszukiwawczych PGNiG
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu