Polacy ciągle mało wiedzą o oszczędzaniu energii
Polacy na pokrycie kosztów mieszkania i energii wydają prawie co czwartą zarobioną złotówkę. To jeden z najwyższych wskaźników w Europie, choć na statycznego mieszkańca naszego kraju przypada jedna z najmniejszych powierzchni mieszkalnych.
Z badania TNS OBOP zrealizowanego na zamówienie firmy Rockwool i przedstawionego w raporcie "Szóste paliwo" wynika, że Polacy nie zdają sobie sprawy z tego, jak wiele energii nowoczesne społeczeństwa zużywają na cele bytowe.
Na ogrzewanie budynków, w których mieszkamy, pracujemy, spędzamy czas wolny, ich oświetlenie, podgrzanie ciepłej wody, klimatyzację, użytkowanie sprzętu RTV i AGD itp. potrzebujemy więcej energii niż cały przemysł czy transport. Przestaje to dziwić, gdy uświadomimy sobie, że ponad 80 proc. czasu spędzamy w budynkach, które stały się naszym podstawowym środowiskiem życiowym. W dodatku w Polsce blisko połowa energii (44,6 proc.) wykorzystywana jest przez sektor budownictwa i usług, z czego aż 70 proc. przypada na budynki mieszkalne. Zużywają ją one m.in. do oświetlenia, podgrzania wody czy pracy sprzętów AGD/RTV. Najwięcej energii pochłania jednak ogrzewanie budynków (około 80 proc. energii zużywanej przez gospodarstwa domowe).
- Planowane wejście w życie dyrektywy Unii Europejskiej obligującej właścicieli budynków do posiadania świadectw energetycznych niedługo stanie się faktem. Jednocześnie okazuje się, że Polacy nie wiedzą o takich regulacjach prawnych i są do nich nieprzygotowani - mówi Urszula Ajersz, dyrektor ds. marketingu Krajowej Agencji Poszanowania Energii.
Z raportu "Szóste paliwo" wynika, że mimo nasycenia gospodarstw domowych sprzętem AGD i elektrycznym, to ogrzewanie budynków i mieszkań nadal pochłania najwięcej energii.
Polacy o tym nie wiedzą. Na pytanie, jaki procent energii zużywanej przeciętnie w gospodarstwie domowym stanowi ogrzewanie mieszkania czy domu, tylko 4 proc. badanych trafnie oceniło, że ogrzewanie ma ponad 60 proc. udziału w całkowitym zużyciu energii przez gospodarstwa domowe. W rzeczywistości jest to średnio ponad 71 proc. Ponad 60 proc. ankietowanych zdecydowanie zaniżyło udział ogrzewania w całkowitym zużyciu energii przez gospodarstwa domowe, uznając, że nie przekracza on 40 lub nawet 20 proc. Prawie 1/4 Polaków (23 proc. ankietowanych) nawet nie próbowała ocenić, jaka część energii zużywana jest na ogrzewanie ich mieszkania czy domu.
A zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania domów mieszkalnych wynosi w Polsce 90 - 120 kWh/mkw. dla budynków nowych do ponad 240 kWh/mkw. dla budynków zbudowanych przed 1985 r. Dla porównania średnia dla budynków w Danii to 130 kWh/mkw. Co więcej, w obecnie budowanych tam domach zapotrzebowanie często wynosi jedynie 25 - 55 kWh/mkw. Zużycie energii na ogrzewanie 1 mkw. powierzchni użytkowej mieszkań w Polsce określone na podstawie realnego zużycia paliw jest niższe i wynosi około 170 kWh/mkw.
- W domach jednorodzinnych do 65 proc. dostarczonego i co ważne, zapłaconego ciepła, jest marnowane, bo przenika przez niedostatecznie ocieplone dachy, stropy, podłogi i ściany - przypomina Jakub Dygas, kierownik działu doradztwa Rockwool Polska.
Zdaniem autorów raportu wykorzystanie tzw. szóstego paliwa - jak obrazowo określa się energię zaoszczędzoną dzięki jej racjonalnemu wykorzystaniu - powinno stać się powszechną praktyką. Już dziś bowiem wielu właścicieli domów i mieszkań nie stać na optymalne dla zdrowia i samopoczucia ogrzanie budynków. Główne surowce wykorzystywane do ogrzewania domów jednorodzinnych w Polsce to gaz ziemny, węgiel kamienny i biomasa. Ich ceny mogą wzrastać szybciej niż płace. Wówczas udział wydatków na energię w budżecie domowym zwiększy się jeszcze bardziej.
Kompleksowa termomodernizacja budynków może zmniejszyć zużycie energii nawet o 70 - 90 proc., czyli tym sposobem można zaoszczędzić dziesięciokrotnie więcej niż dzięki oszczędnemu używaniu AGD i sprzętu RTV.
Krzysztof Olszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu