Energetyczne obowiązki dla właścicieli nowych budynków
WŁODZIMIERZ KĘDZIORA: Projekt ustawy o efektywności energetycznej nakłada na właścicieli nowych budynków obowiązek ogrzewania ich z pomocą odnawialnych źródeł energii lub własnej instalacji kogeneracyjnej. Możliwe będzie także podłączenie do sieci zasilanej w 75 proc. energią z OZE, kogeneracji lub z ciepła odpadowego. Wszystkie elektrociepłownie muszą mieć określony standard środowiskowy
Celem ustawy jest uzyskiwanie 9 proc. oszczędności energii finalnej do roku 2016. Projekt ustawy zawiera także postulat wprowadzania obowiązku stosowania efektywnego ogrzewania budynków. Ogrzewanie budynków pochłania najwięcej energii, więcej niż przemysł, dlatego tak ważne jest efektywne jej wykorzystanie.
W projekcie ustawy o efektywności energetycznej zapisano wprowadzenie reguły w stosunku do nowych obiektów o zapotrzebowaniu ciepła powyżej 50 kW (to obiekty większe od standardowych domków jednorodzinnych). Zasada będzie taka, że ubiegający się o pozwolenie na budowę obiektu będzie musiał zaproponować: albo wybudowanie własnego odnawialnego źródła energii, albo własnej instalacji kogeneracji lub wykorzystanie do ogrzewania budynku ciepła odpadowego z przemysłu. Jeśli ubiegający się o budowę nie chce takich indywidualnych rozwiązań a jest w zasięgu sieci ciepłowniczej, która jest zasilana w 75 proc. energią z OZE, kogeneracji lub z ciepła odpadowego, to musi się do takiej sieci przyłączyć. Chyba że przedstawi audyt energetyczny, z którego będzie wynikało, że proponowane przez niego dowolnie wybrane rozwiązanie jest bardziej korzystne i efektywne energetycznie. Właściciel będzie więc miał różne możliwości do ogrzania budynku, muszą być one jednak wydajne.
Chodzi właśnie o to, aby nie budować kotłowni, ale stosować kogenerację albo indywidualną, albo systemową, najlepiej z udziałem energii odnawialnej, bo to jest właśnie efektywność. Trzeba podkreślić, że nie jest to indywidualny problem właściciela budynku, ale szeroki problem społeczny naszych zobowiązań do realizacji dyrektyw klimatycznych.
Jeżeli produkuje się energię do indywidualnych potrzeb, bez możliwości odsprzedaży energii, to nie potrzeba koncesji na produkcję energii elektrycznej. To podobny przypadek jak z generatorem.
Polska musi wypełnić obowiązki wynikające z pakietu klimatyczno-energetycznego, w tym dyrektywy 2004/8/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie promowania kogeneracji (tzw. dyrektywy kogeneracyjnej). Polityka energetyczna Polski mówi, że kogeneracja powinna być rozwijana ze względu na wysoką efektywność, do roku 2020 ilość produkcji z kogeneracji powinna zostać podwojona. Żeby te wszystkie zapisy zrealizować, muszą być podjęte w tym zakresie konkretne działania.
Ten zapis z pewnością pomoże w podwojeniu kogeneracji, ale to nie jest jedyny warunek, aby te założenia zostały zrealizowane. Musi być przeprowadzona odpowiednia promocja kogeneracji i muszą istnieć inne formy wsparcia. Produkcja w kogeneracji zależy od odbioru ciepła, jeśli tego odbioru nie będzie, to kogeneracja będzie zanikać.
Chcę podkreślić, że jest to również korzystne uregulowanie dla tych odbiorców, którzy korzystają ze szlachetnego ciepła w systemie ciepłowniczym. Generalnie moc pobierana przez odbiorców ciepła spada, ponieważ wiele budynków poddawanych jest termorenowacji, wdrażane są wydajniejsze technologie. Dlatego w to miejsce muszą być przyłączani nowi odbiorcy. Jeśli nowych odbiorców nie będzie, to straty w sieci ciepłowniczej będą rosły i wszyscy, którzy są do niej podłączeni, będą więcej płacić, ponieważ sieć przestanie być efektywna. Przyłączanie nowych odbiorców zmniejsza straty i jednostkowe koszty stałe i powinno oddziaływać na zmniejszanie cen.
Trzeba jasno powiedzieć, że ceny pozostają pod kontrolą Urzędu Regulacji Energetyki. Dzisiaj ceny sprzedaży ciepła z kogeneracji są niższe niż ceny ciepła z kotłowni.
Projekt ustawy przewiduje, że nowy odbiorca przyłączający się do sieci ciepłowniczej nie będzie ponosił kosztów przyłączenia. Ustanowiono jeszcze jeden warunek ekonomiczny. Cena, za jaką wytwórca sprzedaje ciepło, musi być poniżej ceny referencyjnej. Cenę referencyjną co roku ogłasza prezes URE. Jest to średnia cena z kotłowni.
Wszystkie elektrociepłownie muszą mieć określony standard środowiskowy. Elektrociepłownia niespełniająca standardów w zakresie emisji, czyli taka, która nie ma instalacji odsiarczania lub nie wykorzystuje niskosiarkowego węgla, nie będzie miała instalacji odazotowania spalin i odpowiednio wysoko sprawnych elektrofiltrów, już dziś nie jest uprawniona do pracy.
W roku 2016 wejdzie w życie dyrektywa w sprawie emisji przemysłowych (IED). W zakresie emisji siarki większość elektrociepłowni ma obecnie normę na poziomie 1500 mg na 1 m sześc., zgodnie z dyrektywą IED od końca roku 2016 będzie to 200 mg na 1 m sześc. Podobnie z odazotowaniem: dziś norma jest na poziomie 600 mg na 1 m sześc., a będzie 200 mg na 1 m sześc. Dyrektywa IED przewiduje również gwałtowne zmniejszenie emisji pyłów.
Nie mają innej alternatywy. Do roku 2016 jest jeszcze trochę czasu. Obecnie obowiązujące normy emisji elektrociepłownie spełniają. Przed rokiem 2016 trzeba będzie wybudować nowe instalacje odsiarczania i odazotowania. Obserwuję działania elektrociepłowni w tym zakresie, przygotowywane są ekspertyzy i analizuje się najlepsze metody osiągania efektów opisanych w dyrektywie IED.
@RY1@i02/2011/053/i02.2011.053.167.002a.001.jpg@RY2@
Fot. Andrzej Wawok
Włodzimierz Kędziora, ekspert Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych
Rozmawiał DARIUSZ CIEPIELA
dziennikarz miesięcznika "Nowy Przemysł" i portalu WNP.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu