Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Branża paliwowa pod presją inwestycji

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

PONAD 60 PROC. przedstawicieli producentów, importerów i sprzedawców hurtowych paliw oraz ponad 50 proc. sprzedawców detalicznych planuje inwestycje na bieżący rok

Ponad 40 proc. producentów, importerów i hurtowników dobrze ocenia perspektywy rozwoju rynku paliwowego w 2011 r. Podkreślają oni, że spodziewają się wzrostów sprzedaży i dobrej koniunktury. Ponad 60 proc. respondentów zapowiedziało inwestycje przede wszystkim w budowę nowych stacji paliw, zakup zbiorników magazynowych, środków transportu - wynika z raportu "Rynek paliwowy i energetyczny w Polsce" przygotowanego przez SMG/KRC na zlecenie kancelarii Mamiński i Wspólnicy we współpracy z firmą doradczą e-petrol.

Z 25 firm, które podały wysokości planowanych nakładów inwestycyjnych na rok 2011, 13 ma zamiar wydać na inwestycje od 500 tys. zł do 2 mln zł, a 7 z pytanych firm zamierza na te cele przeznaczyć od 100 tys. zł do 300 tys. zł.

Ponad 35 proc. badanych firm z branży handlu detalicznego paliwami również ocenia perspektywy na rok 2011 jako dobre. Sprzedawcy paliw pozytywnie oceniają stałość i terminowość dostaw paliw oraz duży popyt na paliwa. Jako zagrożenie postrzegają rosnącą konkurencję, zwłaszcza ze strony dużych koncernów paliwowych, takich jak Shell, BP, Orlen, które inwestują ogromne środki w rozbudowę sieci stacji benzynowych.

- Shell Polska w ciągu trzech, do pięciu lat, chce zwiększyć udziały w polskim rynku z 10 proc. do 15 - 20 proc. Oznacza to, że co roku ma przybywać w Polsce 20 - 30 obiektów Shella. W bieżącym roku Shell ma zamiar oddać do użytku 20 nowych stacji paliw za cenę inwestycji o wartości 60 - 80 mln zł. Sposobem na znaczną poprawę wyników ma być walka o stacje przy autostradach. Na zapowiedź planów inwestycyjnych Shella natychmiast zareagowali konkurenci. W 2011 r. BP ma zamiar postawić 40 nowych stacji paliw w Polsce - informują analitycy e-petrol.

Z danych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego wynika, że w 2010 r. polski rynek paliw był wart około 90 mld zł. 12 proc. udziałów w nim ma BP, a Shell 10,5 proc. Liderem jest PKN Orlen z udziałami na poziomie 34 proc.

- O tym, jak zacięta może być konkurencja na rynku paliw w bieżącym roku, świadczy to, że w szranki ze liderami sprzedaży paliw chcą stanąć duże firmy handlowe. Stacje paliw otwierane przez sieci handlowe mają prosty sposób na przyciągnięcie klienta. Są nim ceny, niższe nawet o kilka procent niż u innych dystrybutorów - wskazuje Szymon Araszkiewicz z e-petrol.

Wśród największych problemów, jakie dokuczają producentom, hurtownikom i importerom paliw, wymieniana jest polityka banków, które coraz bardziej zaostrzają limity kredytowe i śrubują procedury otrzymania kredytów. Respondenci wskazują też na nierzetelność klientów, nieterminowe płatności oraz, co istotne, bariery prawne, głównie zmiany w przepisach (wymogi dotyczące paliw płynnych, zbiorników paliwowych).

Jedną z najbardziej znaczących dla nich zmian prawnych w roku 2011 jest ustawa o rezerwach strategicznych, która weszła w życie 5 lutego br. Nakłada ona istotne obowiązki na producentów, importerów i handlowców branży paliwowej. Celem ustawy jest zapewnienie zaopatrzenia kraju w produkty naftowe na wypadek kryzysu podaży paliw. Przedsiębiorstwa paliwowe zgodnie z ustawą ponoszą koszty tzw. opłaty celowej, którą państwo przeznacza na utrzymanie rezerw produktów naftowych.

Zapasy obowiązkowe ropy paliw, za których utrzymywanie odpowiedzialni są producenci i handlowcy, tworzy się w ilości odpowiadającej 76-dniowemu średniemu dziennemu przywozowi paliw lub produkcji paliw, z wyłączeniem gazu płynnego (LPG) w poprzednim roku kalendarzowym.

- Oznacza to, że podstawowy ciężar gromadzenia i utrzymywania zapasów interwencyjnych spoczywa na producentach i handlowcach. Wynika to z faktu, że zapasy obowiązkowe paliw i ropy naftowej, obok produktów utrzymywanych przez państwową Agencję Rezerw Materiałowych, powinny łącznie pokrywać 90-dniowe średnie dzienne zużycie wewnętrzne ropy naftowej i produktów naftowych (z wyłączeniem LPG). Zapasy państwowe ropy naftowej i produktów naftowych pokrywają jedynie 14-dniowe średnie zużycie tych produktów, a pozostała cześć musi być utworzona przez producentów i handlowców - tłumaczy Marcin Mamiński, adwokat.

Paliwa, z których są tworzone zapasy interwencyjne, powinny spełniać określoną ustawowo jakość. W celu zapewnienia im wymaganej jakości istnieje konieczność ciągłej wymiany paliw utrzymywanych jako zapasy interwencyjne. W dłuższym czasie dopuszczalne jest wprowadzenie produktów utrzymywanych jako zapasy na rynek i jednoczesne zastąpienie powstałych w ten sposób ubytków rezerwy przez nowsze produkty. Jednak produkt wprowadzany na rynek również musi spełniać wymogi jakościowe.

- Wymagania nowej ustawy nakładają na przedsiębiorców dodatkowe obowiązki związane z prowadzeniem klasyfikacji jakościowej paliw wprowadzanych do obrotu i utrzymywanych w zapasach obowiązkowych, co generuje koszty - wskazuje Marcin Mamiński.

@RY1@i02/2011/048/i02.2011.048.167.0003.001.jpg@RY2@

Jak branża paliwowa ocenia obowiązujące przepisy

Krzysztof Polak

krzysztof.polak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.