Hiszpania: ropa droga, zwolnijcie
Drożejąca ropa zmusiła władze w Madrycie do szukania oszczędności. Za tydzień wchodzi w życie ograniczenie prędkości na autostradach o 10 km/h. Kierowcy będą mogli jechać najwyżej 110 km/h, dzięki czemu ich auta spalą mniej paliwa.
Kolejne rewolucje na Bliskim Wschodzie podbijają ceny ropy. Południowej części Europy grozi wstrzymanie dostaw ze zrewoltowanej Libii. Hiszpania czerpie stamtąd 13 proc. swojej ropy.
- Nie grożą nam, co prawda, braki ropy, ale znacznie wyższe rachunki za energię na pewno - tłumaczył wicepremier Alfredo Perez Rubalcaba. Według optymistycznych (zdaniem opozycji - przesadnie optymistycznych) założeń socjalistycznego gabinetu Jose Luisa Zapatero ograniczenie prędkości zmniejszy zużycie benzyny o 15 proc. Poza tym rząd chce też zachęcić Hiszpanów do rezygnacji z aut na rzecz kolei. Ograniczeniu prędkości towarzyszy 5-proc. redukcja cen biletów.
Zdaniem konserwatywnej gazety "ABC" decyzja, która wejdzie w życie 7 marca, to prowizorka, w dodatku kosztowna, bo wymagająca wymiany znaków drogowych na liczącej 13,8 tys. km sieci autostrad.
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu