Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Lokalne sieci czekają na rekonstrukcję

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Na modernizację i rewitalizację czeka 250 tys. km elektroenergetycznych sieci dystrybucyjnych. Ich remonty, konserwacja, przyłączanie nowych odbiorców wymagają coraz większych nakładów finansowych

Sieci średniego i niskiego napięcia zwłaszcza na wsiach i w rejonach słabiej zaludnionych to w większości linie, które liczą 30 i więcej lat, są niedoinwestowane i słabe. Według raportu operatorów przesyłowych na modernizację i rewitalizację czeka 250 tys. km sieci dystrybucyjnych. Ich remonty, konserwacja, przyłączanie nowych odbiorców wymagają coraz większych nakładów.

- Są środowiska, które podpowiadają, żeby do administrowania i utrzymania sieci włączyć samorząd terytorialny. Trwa dyskusja nad wyegzekwowaniem od władz lokalnych opracowania planów zaopatrzenia w energię. Takie rozwiązanie może się znaleźć w nowym prawie energetycznym - mówi poseł Andrzej Czerwiński, przewodniczący sejmowej podkomisji ds. energetyki.

Obecna ustawa wprawdzie mówi o tworzeniu takich planów przez samorządy, ale jest to zapis martwy. 90 proc. samorządów tego nie robi, bo nie ma sankcji mobilizujących do jego wykonania. Obowiązek spada na energetykę zawodową i to ona w praktyce przygotowuje te plany. W naturalny sposób kieruje się przede wszystkim swoim interesem. Dystrybutorzy, jeśli już decydują się na zamianę sieci starej na nową, to wybierają taką, z której korzysta wielu użytkowników, bo z tego będą wpływy zapewniające zwrot nakładów inwestycyjnych.

Prace nad nowym prawem energetycznym powinny pójść w tym kierunku, żeby zadanie lokalnego bilansowania zaopatrzenia w energię spoczywające na samorządzie było spójne z polityką energetyczną Polski i precyzyjnie określało kompetencje i obowiązki stron. Czeka nas dyskusja o środkach na wykonanie zadań, o tym, czy będą to dodatkowe zadania jednostek samorządu terytorialnego. Przekazanie samorządom nowego obowiązku bez źródeł finansowania nie tylko nie rozwiąże sprawy, ale mogłoby ją dodatkowo skomplikować.

Do rozwoju lokalnej infrastruktury można wykorzystać formułę partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Ustawa o PPP mówi o zadaniach publicznych, a zaopatrzenie w energię elektryczną jest takim zadaniem. Jeśliby w nowym prawie energetycznym scedować na samorządy sieć dystrybucyjną, to jej utrzymanie, rozbudowa czy rewitalizacja w modelowy sposób mogłoby wpisać się w ustawę o PPP. Tak jak np. wodociągi, ciepłownictwo czy w niektórych gminach oświetlenie uliczne.

Inny temat, który też mógłby znaleźć wsparcie w formule PPP, to inteligentne sieci, tzw. smart grid, dostarczające prąd odbiorcom końcowym. Trwają prace nad ustawą o takich sieciach. Zanim inteligentne sieci przyniosą efekty, dadzą oszczędności, trzeba będzie w nie zainwestować.

- Jeśli ten system będzie oszczędzał, a z doświadczenia innych krajów wiadomo, że będzie, to powinniśmy stworzyć taki mechanizm, żeby z tych efektów z jednej strony korzystali odbiorcy energii, np. w postaci wolniej rosnących rachunków, a z drugiej - operatorzy i inwestorzy. Nad takim rozwiązaniem pracujemy - mówi Andrzej Czerwiński.

A gdzie tu miejsce dla partnerów prywatnych? To może być interes dla ludzi przedsiębiorczych, dysponujących wolnym kapitałem. Jeśli tworzymy stabilne przedsięwzięcie oparte na jasnych zasadach, dających szansę na uczciwy zysk, to chętnych nie braknie.

Projektów PPP jest mało. W zeszłym roku rozpoczęto prace nad 61 projektami, ale umów podpisano tylko 9. Sektor energetyczny reprezentowany jest tu bardziej niż skromnie.

Pojawiają się opinie, że dziś, w nowych warunkach, trudniejszych dla finansów publicznych formuła partnerstwa opisana w ustawie z 2009 r. nie jest wystarczająca. Dobrze byłoby porozmawiać z twórcami projektów PPP o tym, jakie mają problemy, co im pomaga, a co przeszkadza.

Bogdan Mikołajczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.