Dziennik Gazeta Prawana logo

Energetyka: znów poślizg w inwestycjach

28 czerwca 2018

Elektrownie nie są budowane, bo wybór wykonawcy zabiera nawet 30 miesięcy. Tauron i PGE opóźniły rozstrzygnięcia w przetargach wartych 8 mld zł

Tauron, numer dwa na energetycznym rynku, po raz kolejny przełożył termin składania ofert na rozbudowę Elektrowni Jaworzno o nowy blok. O zamówienie walczy tam m.in. chiński COVEC znany z klapy na A2. Przetarg na wykonawcę inwestycji wartej ok. 5,5 mld zł ciągnie się od maja 2010 r.

Z rozstrzygnięciami w toczących się przetargach na budowę nowych mocy zwleka także Polska Grupa Energetyczna. Koncern znów przesunął terminy dotyczące bloku za ok. 2,5 mld zł w Elektrowni Turów, ale to akurat inwestycja stosunowo młoda - dopiero za miesiąc stukną jej dwa lata. W obu przypadkach przygotowania do realizacji inwestycji zaczęły się nawet wcześniej.

- Od pierwszej myśli o wybudowaniu bloku energetycznego do jego ukończenia mija do 9 lat - ocenia Andrzej Kowalski, prezes Energoprojektu Katowice, największej polskiej pracowni projektowo-inżynieryjnej w branży energetycznej.

Na rozstrzygnięcie przetargu na budowę dwóch bloków w Elektrowni Opole PGE potrzebowała aż 29 miesięcy i choć umowę podpisano w połowie lutego br., inwestycja nie ruszyła do dziś. Powód - w połowie miesiąca NSA zdecyduje o losach zaskarżonej przez ekologów decyzji środowiskowej dla wartej 11,5 mld zł inwestycji, co może opóźnić rozpoczęcie budowy o kolejne miesiące.

Zdaniem Pawła Puchalskiego, szefa biura analiz DM BZ WBK, kiepskie przygotowanie dokumentacji dla inwestycji to jeden z głównych powodów opóźnień w budowie nowych elektrowni. Rozmówca DGP przyznaje, że inwestorzy niekiedy zakładali też zbyt optymistyczne scenariusze.

- Inwestorzy napotykają trudności już na wstępnym etapie przygotowywania dokumentacji, jeszcze przed ogłoszeniem przetargów - mówi Puchalski. - Procedury wydłuża też kiepskie prawo zamówień publicznych, które wkłada w ręce firm wykonawczych narzędzia do blokowania przetargów na każdym etapie postępowania, co stanowi kolejny istotny powód opóźnień w podpisywaniu umów - dodaje.

Kiedy w latach 2009 - 2010 firmy energetyczne ruszały z większością przetargów, nowe bloki miały być gotowe najpóźniej w 2016 r. Teraz terminy przesunęły się o co najmniej dwa lata.

Inwestycje w energetyce opóźniają się także z innych powodów. Jednym z nich jest niestabilność ekonomiczna i prawna. W wywiadzie dla DGP Krzysztof Kilian, prezes PGE, tłumaczył, że oczekiwanie na uchwalenie ustawy energetycznej, gazowej i o odnawialnych źródłach energii, czyli tzw. trójpaku, ma duży wpływ na decyzje biznesowe koncernu. Powód - dopiero ostateczny kształt ustaw pozwoli ustalić, w jaki sposób wpłyną one na opłacalność inwestycji. Dziś pewności nie ma żadnej.

@RY1@i02/2012/174/i02.2012.174.00000120c.101.jpg@RY2@

Przetargi - lata na rozstrzygnięcia

Maciej Szczepaniuk

maciej.szczepaniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.