Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Boom na łupki sztuczny, ale zyski całkiem realne

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Gazowa gorączka sprawiła, że akcje koncernów z USA poszły w górę o 80 proc.

Na boomie wywołanym raportami amerykańskich ekspertów o gazowym eldorado w Polsce już skorzystały potężne koncerny z USA. ConocoPhillips i Marathon Oil gazu jeszcze nie znalazły, ale poszukiwania zdołały przekuć w wielki sukces na giełdzie papierów wartościowych. Od sierpnia 2009 r., gdy Wood Mackenzie opublikował korzystne dane o szacunkowych zasobach niekonwencjonalnego gazu, do marca 2012 r., gdy brutalnie zweryfikował je Państwowy Instytut Geologiczny, kursy koncernów posiadających łupkowe koncesje w Polsce poszybowały nawet o 80 proc., jak w przypadku ConocoPhillips. Z kolei np. akcje Marathon Oil zdrożały o 76 proc., a Chevronu - o ponad 60 proc.

Paweł Kordala, analityk X-Trade Brokers DM, nie ma wątpliwości, że łupkowy boom zapoczątkowany w 2009 r. miał kluczowy wpływ na mocne wzrosty notowań amerykańskich firm. - Informacje o gigantycznych zasobach tego surowca w Polsce, Argentynie czy Meksyku rozpaliły głowy inwestorów - podkreśla. Potentaci tacy jak ConocoPhillips, Marathon Oil, ExxonMobil czy Chevron zaczęli masowo wykupywać koncesje poszukiwawcze w tych krajach. Liczyli na powtórkę gazowej rewolucji, jaka miała miejsce w USA. - A notowania spółek zaangażowanych w poszukiwania rosły - tłumaczy analityk XTB.

Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych, zastrzega, że wiązanie tych wzrostów tylko z gazową gorączką jest za daleko idące. - Zasadniczy wpływ na kurs mogły mieć inne czynniki. W przypadku Conoco to restrukturyzacja firmy i wycofanie się z operacji w Rosji. Duże znaczenie mają też notowania ropy naftowej - wyjaśnia.

Ropa w tym okresie faktycznie zdrożała i to o 74 proc. Gaz w USA staniał jednak o 63 proc. A notowania innych firm z branży naftowo-gazowej, ale niezaangażowanych w poszukiwania łupków, rosły dużo wolniej: rosyjskiego Lukoila o 23 proc., norweskiego Statoila o 20 proc., a francuskiego Totala ledwie o 3 proc.

Eksperci podkreślają, że choć wpływ na kapitalizację spółek na giełdzie powinny mieć udokumentowane zasoby surowców, a nie samo posiadanie koncesji poszukiwawczych, gracze giełdowi często kierują się inną logiką. - Rynek stara się zdyskontować przyszłość i tak z pewnością było w przypadku gazu z łupków - uważa Kordala.

Niestety nie korzystają na tym rodzime spółki zaangażowane w poszukiwania. Akcje PGNiG od sierpnia 2009 r. do marca 2012 r. staniały o 0,5 proc. Zyskał za to Orlen - i to aż o blisko 40 proc. Jednak to nadal mniej niż w przypadku Amerykanów.

@RY1@i02/2012/163/i02.2012.163.00000010a.802.jpg@RY2@

Gazu jeszcze nie ma, ale wartość amerykańskich koncernów mocno rośnie

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.