Rusza lawina wyłączeń. Elektrownie nie zdążą z nowymi inwestycjami
Do 2030 r. z polskiego systemu ubędzie ponad 22 tys. MW. To więcej niż 60 proc. obecnego potencjału energetyki
Jak pokazują dane zebrane przez Społeczną Radę Narodowego Programu Redukcji Emisji przy ministrze gospodarki, mocy w systemie będzie ubywać w zastraszającym tempie. Do 2016 r. elektrownie wyłączą bloki o mocy ponad 6 tys. MW. W następnych latach wyparują kolejne megawaty. Do 2020 r. - 3,1 tys. MW. Do 2030 r. w sumie ponad 22 tys. MW. To więcej niż 60 proc. obecnego potencjału energetyki.
Wiek i standardy emisji
Tauron, numer dwa na polskim rynku energetycznym, tylko w ciągu czterech lat wyłączy ponad 1,4 tys. megawatów mocy opartych na węglu. Powód - unijna dyrektywa określająca nowe rygorystyczne standardy emisji, która zacznie obowiązywać w 2016 r. Część bloków pójdzie w odstawkę również ze względu na swój wiek.
- W przypadku Tauronu średni wiek mocy zbliża się do 40 lat - mówi Paweł Puchalski, szef biura analiz DM BZ WBK. - Jedna trzecia mocy spółki jest więc przestarzała i musi zostać zamknięta. W ich miejsce mają powstać nowe - zaznacza.
W nieco lepszej sytuacji jest PGE, najpotężniejsza grupa energetyczna kontrolowana przez Skarb Państwa, bo średni wiek elektrowni tej spółki dopiero przekroczył 20 lat. Ale i tak w ciągu czterech lat ze względu na wiek oraz unijne normy emisyjne firma musi zamknąć ponad 1,1 tys. MW.
Nie zdążą z inwestycjami
Czy wyłączone bloki w dwóch największych spółkach w branży zostaną na czas zastąpione nowymi?
- Elektrownie nie zdążą z inwestycjami - nie pozostawia złudzeń prof. Krzysztof Żmijewski, ekspert w branży energetycznej. - Na nowe bloki poczekamy przynajmniej do lat 2017 i 2018 - ocenia.
Spółki zapewniają jednak, że realizacja programów inwestycyjnych idzie pełną parą.
- W Tauronie trwa proces odbudowy mocy. Wyłączone jednostki będą zastępowane nowo powstającymi, z uwzględnieniem dywersyfikacji paliw - zapewnia Magdalena Rusinek z biura prasowego spółki.
Firma zakłada, że w miejsce wyłączonych mocy uda jej się wybudować bloki dające aż 2,4 tys. MW. To mocno optymistyczne założenie, bo aż 1,7 tys. MW pochodzić ma z dwóch wciąż nierozpoczętych projektów: Jaworzno II oraz Blachownia. Wybór wykonawcy tego pierwszego projektu znowu się opóźnił o kilka miesięcy, a w drugim jest ryzyko braku dostaw gazu.
Kłopoty ma też PGE. Choć spółka podpisała bajoński kontrakt za 9,4 mld zł na budowę aż 1,8 tys. MW z Polimeksem-Mostostalem, rozpoczęcie budowy w Opolu nawet o rok opóźnić mogą protesty ekologów.
Grożą przerwy w dostawach
Pozostałe planowane inwestycje wstrzymuje przede wszystkim brak decyzji o przyznaniu Polsce darmowych uprawnień do emisji CO2 na lata 2013 - 2020.
- Dlatego dziś ostateczne koszty produkcji energii są niemożliwe do wyliczenia. Widać, że z tego powodu finansowanie inwestycji węglowych, ale i gazowych, jest utrudnione - mówi prof. Władysław Mielczarski, współautor koncentracji polskiej elektroenergetyki.
Opóźnienia w realizacji inwestycji mogą doprowadzić do przerw w dostawach prądu. Zdaniem Krzysztofa Żmijewskiego w przetrwaniu energetycznego kryzysu może pomóc przede wszystkim eksplozja energetyki opartej na mikroźródłach.
- Nowa ustawa o odnawialnych źródłach energii daje szansę na budowę małych przydomowych źródeł energii na dużą skalę przez każdego z nas. Zniesienie obowiązku prowadzenia działalności gospodarczej dla budowy małego wiatraka w połączeniu z obowiązkiem zakupu nadwyżek energii może być do tego wielkim impulsem - mówi prof. Krzysztof Żmijewski.
To jednak na razie tylko założenia. Drugą wersję projektu Ministerstwo Gospodarki przedstawi w maju.
@RY1@i02/2012/077/i02.2012.077.00000100d.803.jpg@RY2@
Elektrownie na kłódkę
Inwestycje blokuje też brak decyzji o uprawnieniach do emisji CO2
KGHM połknie Tauron?
Herbert Wirth, prezes miedziowego koncernu, nie wykluczył przejęcia Tauronu. KGHM ma 10,4 proc. akcji energetycznej grupy; 30,1 proc. posiada Skarb Państwa. Gdyby KGHM, też kontrolowany przez państwo, odkupił pakiet należący do SP, musiałby wydać ok. 2,7 mld zł. Kilka tygodni temu przejął kanadyjskiego producenta miedzi za ponad 9 mld zł.
KGHM i Tauron mają w planach wspólne inwestycje, m.in. budowę bloku o mocy ok. 900 MW w Elektrowni Blachownia. Wcześniej KGHM nie wykluczał wspólnego zaangażowania w budowę elektrowni jądrowej. Miedziowy koncern jest największym odbiorcą energii od Tauronu, a w energetyce widzi szansę na dywersyfikację źródeł przychodów.
masz, pap
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu