Dziennik Gazeta Prawana logo

Tańszy gaz dzięki dywersyfikacji

28 czerwca 2018

Grupa Azoty poprawia zarządzanie portfelem dostaw gazu

Liberalizacja tego rynku i zniesienie taryfy cenowej dla odbiorców przemysłowych przyniosą dalsze korzyści.

Dzięki stworzonym możliwościom w przyszłym roku dywersyfikacja dostaw gazu w całej Grupie Azoty może wynieść nawet do 27 proc., a w niektórych spółkach może osiągnąć poziom 40 proc.

Grupa Azoty jest największym w kraju konsumentem gazu ziemnego, z rocznym zużyciem przekraczającym 2,2 mld m3. Ceny gazu w dużej mierze decydują o konkurencyjności polskich nawozów i produktów chemicznych, dlatego spółka dąży do dywersyfikacji dostaw błękitnego paliwa i poszukuje bezpośrednich dostawców.

- Przez relatywnie wyższe ceny gazu ziemnego nauczyliśmy się jak najoszczędniej z niego korzystać. Teraz coraz częściej też możemy kupować go z innych źródeł i dzięki temu dalej obniżać koszt surowca, który ma największy wpływ na naszą działalność - mówi wiceprezes Grupy Azoty Witold Szczypiński.

Nowe rynki

Grupa Azoty poszukuje nowych dostawców, którzy mogliby zaoferować niższą cenę niż obecnie kupowany gaz z Rosji. W kręgu zainteresowań spółki jest gaz wydobywany w USA i Kanadzie. Dzięki eksploatacji złóż gazu łupkowego od 2008 roku ceny gazu na amerykańskim rynku spadły czterokrotnie. Z analiz wynika, że nawet po doliczeniu kosztów transportu amerykański gaz będzie tańszy od rosyjskiego.

Grupa Azoty poinformowała także o pozyskaniu w tym roku dodatkowych przepustowości na granicy. - Zwiększenie mocy przesyłowych na konektorze z Niemcami jest korzystne dla Grupy Azoty Police, choć różnice cenowe w zakupie gazu nie są aż tak znaczące - ocenia Piotr Drozd, analityk Wood & Co.

Zwiększenie poboru gazu ziemnego ze źródeł lokalnych obniża z kolei koszty Grupa Azoty S.A. (Tarnów), ponieważ paliwo jest kupowane od PGNiG po preferencyjnej cenie.

- W ten sposób tarnowska spółka może zapewnić aż 60 proc. dostaw gazu, jednak zakłady te nie zużywają aż tak dużo tego paliwa jak Grupa Azoty Puławy, Grupa Azoty Police czy Grupa Azoty ZAK S.A. - dodaje Piotr Drozd.

Gaz na giełdzie

Od 11 miesięcy w Polsce prowadzony jest obrót gazem na giełdzie i choć nie jest on znaczący, a ceny nie odbiegają od określonych w taryfie dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, to do końca roku znaczenie wymiany gazu poprzez giełdę powinno wyraźnie wzrosnąć. Stanie się tak za sprawą obliga giełdowego, nakazującego PGNiG sprzedawać dużą część pozyskiwanego surowca na Towarowej Giełdzie Energii. Do końca roku co najmniej 30 proc. gazu ziemnego wprowadzonego do sieci przesyłowej powinno być sprzedawane poprzez giełdę. W 2014 r. obowiązek ustanowiono na poziomie 40 proc., a od 2015 r. - 55 proc. wprowadzanego do sieci wolumenu gazu.

Towarowa Giełda Energii wprowadziła miesiąc temu jako dodatkowe narzędzie wspierające realizację obligo giełdowego, możliwość udziału w aukcjach zakupowych i sprzedażowych gazu. Ma to ułatwić zakupy błękitnego paliwa zwłaszcza dużym podmiotom.

- Polskie firmy chemiczne, które konsumują ponad 20 proc. gazu, chcą brać udział w obrocie gazu na giełdzie. Na razie trudno powiedzieć, na jakich zasadach to się stanie, ponieważ nie wiemy, jakie produkty zaoferuje PGNiG -mówi Krzysztof Łokaj z Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.

Jak podkreśla, aby polska chemia mogła skorzystać na liberalizacji rynku gazu, potrzebne są większe ilości surowca na polskim rynku. - Wtedy może dojść do realnych spadków cen - zaznacza Krzysztof Łokaj.

Nowe przepisy dają podstawę do zwolnienia z obowiązku stosowania taryfy dla odbiorców zużywających rocznie co najmniej 25 mln m3 gazu. Jeśli PGNiG wystąpi z takim wnioskiem, wówczas sprzedaż do 32 odbiorców, m.in. Grupy Azoty, będzie mogła się odbywać po cenach rynkowych. Teraz firmy są związane z PGNiG długoterminowymi kontraktami, które gwarantują ciągłość dostaw i przewidywalność kosztów gazu. - Zmiany w kontraktach są niezbędne, aby PGNiG mógł wywiązać się z obliga giełdowego, a firmy chemiczne mogły uczestniczyć w rozwoju giełdy gazu - dodaje Krzysztof Łokaj.

Infrastruktura do przesyłu gazu

Kolejna zmiana, w ocenie niektórych ekspertów kluczowa, nastąpi wraz z rozwojem infrastruktury do przesyłu gazu. Chodzi o interkonektory gazowe łączące Polskę z krajami ościennymi. Zdaniem ekspertów, na ich rozbudowie zyska zwłaszcza Grupa Azoty ZAK S.A., w pobliżu których powstanie interkonektor z Czechami o dużej przepustowości 1000 mm.

Do końca przyszłego roku ma powstać w Świnoujściu, czyli tuż obok Grupy Azoty Police, terminal na skroplony gaz LNG. Już teraz spółka ta ma w największym stopniu zdywersyfikowane dostawy gazu.

- W przypadku gazu Grupie Azoty potrzebne jest bardzo duże zaplecze surowcowe. W tym segmencie grupa może lepiej zarządzać portfelem dostaw, wykorzystywać liberalizację rynku, a w przyszłości rewers fizyczny na Jamale - podsumowuje Kamil Klisz, analityk DI BRE.

@RY1@i02/2013/231/i02.2013.231.21400040i.802.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.