Dyplomatyczna awantura o kontrakt za 120 mln zł
Koncern energetyczny Enea tłumaczył się czeskiej ambasadzie z powodów niedopuszczenia firmy Chladici Veze Praha do budowy nowego bloku w Kozienicach
Konflikt wokół podwykonawcy Polimeksu-Mostostalu, który wspólnie z Hitachi odpowiada za rozbudowę elektrowni należącej do Enei, zatacza coraz szersze kręgi.
W sprawę zaangażowała się już Ambasada Republiki Czeskiej, której koncern przesłał obszerne wyjaśnienia dotyczące wykluczenia z udziału w inwestycji wartej 6,3 mld zł - dowiedział się DGP. Ambasadzie to nie wystarcza - żąda wyjaśnień od Ministerstwa Skarbu.
28 stycznia napisaliśmy, że w budowie kluczowego dla bezpieczeństwa energetycznego państwa bloku w Kozienicach udział może wziąć kontrolowana przez Kreml spółka wykonawcza Chladici Veze Praha. Większość akcji mającej siedzibę w Pradze firmy posiada rosyjski Atomenergomash. Spółkę na podwykonawcę prac o wartości ok. 120 mln zł wybrał Polimex-Mostostal. Po naszym tekście Enea poinformowała, że nie daje zgody na wpuszczenie Czechów na budowę.
Lukas Chmel, dyrektor generalny Chladici Veze, w rozmowie z DGP zapowiedział walkę o odszkodowanie. Jego zdaniem Czesi padli ofiarą antyrosyjskiej fobii Polaków. - Uważamy takie działania za niestosowne i bezprawne, bowiem struktura akcjonariatu nie może być przeszkodą dla pozyskania zamówienia w Polsce - mówił dyrektor Chladici Veze.
W poniedziałek przed południem Czesi zaprosili na konferencję. E-mail utrzymany był w wojennym tonie. Padały w nim sformułowania o "bezzasadnym działaniu i manipulacji, których celem jest odrzucenie najlepszej oferty i zastąpienie jej przez gorszą, droższą, ale bliższą sercu pewnym decydentom". We wtorek Czesi, w asyście prawników renomowanej kancelarii Squire Sanders oraz radcy prawnego Ambasady Republiki Czeskiej w Warszawie, mieli podać kulisy kozienickiej inwestycji, ale zamiast tego odwołali konferencję. Przedstawiciele spółki milczą na temat powodów.
Z naszych informacji wynika, że Czechów do odwołania konferencji namawiał Polimex-Mostostal.
- Nie potwierdzam tej informacji - mówi Paweł Szymaniak, rzecznik spółki, i zapewnia, że wybór podwykonawcy odbywa się transparentnie i jest realizowany na podstawie profesjonalnych standardów i procedur. - Nie został on jeszcze zakończony. Zgodnie z kontraktem na wybudowanie bloku energetycznego w Kozienicach wskazana firma musi zdobyć akceptację konsorcjanta i inwestora. Nie doszło do podpisania z tą firmą (Chladici Veze - red.) żadnej umowy realizacyjnej czy też listu intencyjnego - dodaje i podkreśla, że spółka nie rozpatruje w ogóle kwestii potencjalnego odszkodowania dla Czechów.
Enea podtrzymała negatywną ocenę Chladici Veze. - Podstawą decyzji są argumenty merytoryczne związane z brakiem udokumentowanych referencji oraz niezadowalającymi warunkami technicznymi w zakresie inwestycji o podobnych parametrach - wyjaśnia Piotr Ludwiczak, rzecznik Enei.
Właśnie takie wyjaśnienia otrzymał ambasador Czech w Polsce. Jak się dowiedział DGP, Enea wysłała do Warszawy wyjaśnienia, w których zapewnia, że to nie udział rosyjskiego kapitału stanął na przeszkodzie w zleceniu Czechom kontraktu.
Czesi takim uzasadnieniem są zdumieni i podkreślają swoje 63-letnie doświadczenie oraz realizację blisko 90 wież chłodniczych przy elektrowniach. Ostatnio pracowali m.in. dla czeskiego CEZ w elektrowni Pocerady o mocy 841 MW.
Jednak jeśli Czechom nie uda się przekonać do siebie Enei, polski koncern może wpakować się w inny kłopot. Obecnie najbliżej podpisania umowy na podwykonawstwo w Kozienicach jest konsorcjum belgijskiej firmy Hamon oraz polskiego Uniservu z ofertą o ok. 15 proc. wyższą niż Czechów. Problem w tym, że Uniserv jest na skraju bankructwa i od grudnia walczy o układ z wierzycielami.
@RY1@i02/2013/031/i02.2013.031.00000080c.802.jpg@RY2@
materiały prasowe
Firmą Polimex-Mostostal kieruje Robert Oppenheim
Maciej Szczepaniuk
Współpraca Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu