Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Trudne początki inteligentnych sieci

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Brak standardów i wysokie koszty powodują, że firmy energetyczne bardzo ostrożnie planują inwestycje w zakresie inteligentnych sieci i pomiarów

Rozwój inteligentnych sieci energetycznych to jedna z podstawowych metod poprawy efektywności energetycznej i oddalenia groźby czasowych, miejscowych przerw w zasilanie. Obowiązek rozwijania inteligentnych systemów pomiarowych (smart metering) i jednocześnie inteligentnych sieci energetycznych (smart grids) wynika wprost z unijnych dyrektyw elektroenergetycznej i gazowej przyjętych w 2009 r. Nakładają one na państwa członkowskie Unii obowiązek wdrożenia systemów inteligentnego opomiarowania do 2020 r. Do tego czasu 80 proc. odbiorców energii elektrycznej i gazu ziemnego ma zostać wyposażonych w inteligentne liczniki. Wprowadzenie takich rozwiązań przewiduje też wcześniejsza dyrektywa w sprawie efektywności końcowego wykorzystania energii i usług energetycznych z 2006 r. Co ciekawe wymóg unijny nie jest tu bezwzględny, lecz warunkowy. Dyrektywy uzależniają wdrożenie inteligentnych systemów pomiarowych od dokonania ekonomicznej oceny długoterminowych kosztów inwestycji i korzyści dla rynku oraz indywidualnego konsumenta, a także od oceny tego, która forma inteligentnego pomiaru jest najbardziej uzasadniona ekonomicznie. W Polsce na przeszkodzie rozwoju inteligentnych sieci stoją przede wszystkim ryzyka związane z zakupem technologii smart grids oraz niejasności wynikające z dopiero kształtujących się standardów i norm prawnych.

Jednolite standardy

- Rozwój inteligentnych sieci energetycznych (ISE) to najtańszy sposób uniknięcia skutków deficytu mocy w systemie, a nawet zapaści całego systemu, do którego może dojść już za parę lat, gdy popyt na energię przewyższy możliwą podaż - uważa Tomasz Kowalak, dyrektor departamentu taryf w URE.

Jednak, by do niego doszło potrzebne są solidne fundamenty, które w Polsce kładą regulatorzy rynku - Ministerstwo Gospodarki i URE. Na razie fundamenty te są nie dość mocne. Brakuje zwłaszcza jednolitych standardów technologicznych.

- Trudno wyobrazić sobie sytuację, żeby producent pociągów Pendolino dostarczył do Polski sprzęt o rozstawie szyn innym niż 1435 mm. Mógłby to być nawet najnowocześniejszy pociąg świata, jednak w Polsce byłby bezużyteczny. Standardy kreują rynek nie tylko poprzez dopasowywanie produktów, ale także w pewnym stopniu poprzez ujednolicanie zachowań użytkowników - przekonuje Wojciech Waglowski, rzecznik Forum Rozwoju Efektywnej Energii.

Jego zdaniem budowanie inteligentnych sieci to zbyt poważne i kosztowne przedsięwzięcie, by realizować je bez jednolitych standardów technologicznych.

Niepewność inwestycyjna

Szczególną rolę odgrywają standardy technologiczne właśnie w procesach modernizacyjnych - ułatwiają określenie kierunków rozwoju rynku w perspektywie długofalowej. Montaż inteligentnych liczników energii to w polskich warunkach projekt, który dopiero z trudem zaczyna przybierać kształt planów inwestycyjnych.

- Przyjęcie i konsekwentne stosowanie wspólnych standardów dla tych urządzeń tworzących inteligentną sieć jest ważne dla operatorów sieci. To na nich spoczywa obowiązek i koszt wymiany blisko 16 mln liczników - tyle bowiem jest w Polsce indywidualnych odbiorców energii elektrycznej - wskazuje Wojciech Waglowski.

Jednolity standard pozwoli im korzystać z produktów wielu dostawców. Będzie też korzystny dla dostawców liczników - da im przewidywalność w określaniu rynkowego popytu, specyfikację techniczną i możliwość uczestniczenia w realizacji zamówień zgłaszanych przez wiele podmiotów. Istotny jest również dla gospodarstw domowych, które będą z liczników korzystały. Liczniki są bowiem furtką do rozwijania nowych, innowacyjnych usług domowej sieci energetycznej - do automatycznego zarządzania domowymi urządzeniami energochłonnymi.

Na razie polityka inwestycyjna firm energetycznych dotycząca smart grids znajduje się w większości przypadków w fazie zdecydowanie początkowej - wynika z opublikowanej w grudniu 2012 r. przez Infovide-Matrix analizy "Mapa drogowa sieci inteligentnych". Głównymi przeszkodami hamującymi zaangażowanie inwestycyjne są ryzyka związane z zakupem technologii smart grids, brak ukształtowanych standardów i norm regulacyjnych. Problemem jest też miarodajne oszacowanie opłacalności takich inwestycji.

- Firmy energetyczne utrzymują wprawdzie, że powstanie inteligentnych sieci jest nieuchronne i nie zależy od zachęt regulatora. Jednak bez określenia standardów i klarownych wymagań prawnych proces ten może potrwać nawet kilkanaście lat - ocenia Borys Stokalski, prezes zarządu Infovide-Matrix.

Pionierska inwestycja

Pionierem rozwoju inteligentnych sieci energetycznych w Polsce jest spółka Energa Operator, która po przeprowadzeniu kilku pilotażowych projektów wykazała, że technologia pozwalająca na dwukierunkową transmisję danych przez sieć energetyczną niskiego i średniego napięcia jest skuteczna. Efektywność sprawdzanego w Płocku systemu przekroczyła 90 proc. Wnioski z pilotaży legły u podstaw inwestycji w budowę inteligentnych sieci najpierw na półwyspie Hel, w Drawsku Pomorskim i w Kaliszu. Inwestycja powinna być zrealizowana do końca bieżącej dekady. O jej podjęciu zadecydowały względy biznesowe - chęć wyprzedzenia konkurencji.

- Chcemy uzyskać w czasie rzeczywistym dostęp do precyzyjnej informacji o poziomie zużycia energii. Pozwoli to m.in. lepiej planować zakup energii - tłumaczy Rafał Czyżewski, prezes zarządu Energa Operator.

Jedynie część dystrybuowanej przez tę spółkę energii wytwarza Energa. Resztę operator kupuje na rynku od innych podmiotów. Smart metering umożliwi dokładne oszacowanie popytu i lepsze planowanie podaży energii. Obecnie operatorzy energii oferują z reguły dwie taryfy opłat za energię. Dysponując danymi o dziennym, tygodniowym, miesięcznym i rocznym popycie na energię, Energa będzie mogła zaoferować odbiorcom większą liczbę taryf. Pozwoli to zoptymalizować zasilanie, a odbiorcom taniej płacić za pobraną energię.

- Projekt budowy infrastruktury zaawansowanego opomiarowania AMI (advanced metering infrastructure) dotyczy ok. 2,5 mln klientów komunalnych i ok. 300 tys. klientów biznesowych - mówi Rafał Czyżewski.

W styczniu spółka wybrała firmę ADD Polska na dostawcę 310 tys. inteligentnych liczników energii.

@RY1@i02/2013/017/i02.2013.017.16700020e.802.jpg@RY2@

Powody wdrażania inteligentnych sieci energetycznych

Krzysztof Polak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.