Trudne początki inteligentnych sieci
Brak standardów i wysokie koszty powodują, że firmy energetyczne bardzo ostrożnie planują inwestycje w zakresie inteligentnych sieci i pomiarów
Rozwój inteligentnych sieci energetycznych to jedna z podstawowych metod poprawy efektywności energetycznej i oddalenia groźby czasowych, miejscowych przerw w zasilanie. Obowiązek rozwijania inteligentnych systemów pomiarowych (smart metering) i jednocześnie inteligentnych sieci energetycznych (smart grids) wynika wprost z unijnych dyrektyw elektroenergetycznej i gazowej przyjętych w 2009 r. Nakładają one na państwa członkowskie Unii obowiązek wdrożenia systemów inteligentnego opomiarowania do 2020 r. Do tego czasu 80 proc. odbiorców energii elektrycznej i gazu ziemnego ma zostać wyposażonych w inteligentne liczniki. Wprowadzenie takich rozwiązań przewiduje też wcześniejsza dyrektywa w sprawie efektywności końcowego wykorzystania energii i usług energetycznych z 2006 r. Co ciekawe wymóg unijny nie jest tu bezwzględny, lecz warunkowy. Dyrektywy uzależniają wdrożenie inteligentnych systemów pomiarowych od dokonania ekonomicznej oceny długoterminowych kosztów inwestycji i korzyści dla rynku oraz indywidualnego konsumenta, a także od oceny tego, która forma inteligentnego pomiaru jest najbardziej uzasadniona ekonomicznie. W Polsce na przeszkodzie rozwoju inteligentnych sieci stoją przede wszystkim ryzyka związane z zakupem technologii smart grids oraz niejasności wynikające z dopiero kształtujących się standardów i norm prawnych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.