Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Czy sąd antymonopolowy rozładuje napięcie na linii URE - RWE

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Spór toczy się od lat. Stronami są Urząd Regulacji Energetyki i spółka RWE Polska zaopatrująca Warszawę w energię elektryczną. Przedmiot sporu dotyczy cen energii na rynku liczącym 900 tys. klientów, a więc dużych pieniędzy. I to właśnie klienci są najbardziej poszkodowani

RWE Polska uważa, że nie ma obowiązku zatwierdzania w URE swoich cen na prąd dla gospodarstw domowych. Regulator rynku twierdzi, że taki obowiązek dotyczy wszystkich firm zaopatrujących ten sektor rynku w energię, a więc również RWE Polska i wydzielonej zeń spółki RWE Stoen Operator. Spór ma rozstrzygnąć Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Rozprawa odbędzie się w kwietniu 2013 r.

Dwie interpretacje

Czy prawo energetyczne nie jest tu jednoznaczne? Zdaniem Agnieszki Głośniewskiej, rzeczniczki URE jest. Ale w grę wchodzą pewne zaszłości, m.in. w postaci dokumentu prezesa URE z 2007 r., który zwalniał przedsiębiorstwa z obowiązku zatwierdzania taryf, a po kilku miesiącach przywracał taryfowanie cen dla odbiorców indywidualnych. Wszyscy sprzedawcy i dystrybutorzy się temu podporządkowali z wyjątkiem RWE Polska. Ta spółka uważa, że działa na konkurencyjnym rynku, zajmuje się jedynie obrotem energią elektryczną i jest zwolniona z obowiązku zatwierdzania taryf od 1 lipca 2007 r.

- RWE Polska interpretuje prawo na swój sposób, ma swoją ocenę rynku - mówi Agnieszka Głośniewska.

RWE Polska jest spółką powstałą w wyniku prywatyzacji Stołecznego Zakładu Energetycznego Stoen, którego 85 proc. akcji nabył w 2002 r. za 1,5 mld zł. niemiecki koncern RWE. Ustawa prawo energetyczne w jej obowiązującym brzmieniu stanowi, że przedsiębiorstwa energetyczne posiadające koncesje ustalają taryfy dla paliw, gazu i energii elektrycznej, które podlegają zatwierdzaniu przez prezesa URE, oraz proponują okres ich obowiązywania. Przedkładają taryfy z własnej inicjatywy lub na żądanie prezesa URE.

Polskie prawodawstwo przewiduje, że zaopatrywanie gospodarstw domowych w energię elektryczną odbywa się po cenach zatwierdzanych przez URE. Regulator rynku analizuje propozycje taryf przedkładane przez firmy energetyczne, analizuje i weryfikuje koszty przyjmowane do kalkulacji cen, sprawdza, czy proponowane stawki zapewniają ochronę odbiorców przed ich nadmiernym wzrostem, np. wskutek praktyk monopolistycznych. Na tej podstawie URE zatwierdza obowiązujące taryfy.

Klient - najsłabsze ogniwo

20 grudnia 2012 r. prezes URE przedłużył do końca czerwca 2013 r. okres obowiązywania aktualnych cen sprzedaży energii przedsiębiorstwom Tauron Sprzedaż, Energa Obrót, Enea SA i PGE. Tak więc do połowy przyszłego roku ceny sprzedaży energii elektrycznej pozostaną bez zmian. Zatwierdzone też zostały taryfy na 2013 r. dla dystrybutorów energii elektrycznej. Przedział zaakceptowanych zmian zawiera się w granicach od wzrostu o 3 proc. do spadku o 1,7 proc. w zależności od dyspozytora.

A co z RWE? Rok w rok URE wzywa RWE do przedkładania swoich zamiarów odnośnie cen. I dostaje propozycje taryf dystrybucyjnej i sprzedażowej. Tyle że zdaniem URE nie są to dokumenty przygotowane w taki sposób, żeby regulator mógł je zatwierdzić zgodnie z polskim prawem, tak jak zatwierdzane są taryfy przedkładane przez inne firmy. Jeszcze przed formalnym zamknięciem postępowania taryfowego - RWE poinformowało swoich odbiorców o " nowej - jak napisano, taryfie energii elektrycznej dla klientów indywidualnych od 1 stycznia 2013 r.", z adnotacją, że klienci, którzy się na nią nie godzą mogą w ciągu 14 dni od daty otrzymania propozycji wypowiedzieć umowę. Brak pisemnego wypowiedzenia będzie traktowany jako akceptacja dla nowych cen.

Czy to znaczy, że klient ma płacić za energię tyle, ile zażyczy sobie RWE? Nie musi. Może zmienić sprzedawcę, wypowiedzieć umowę dotychczasowemu, może kupić energię u innego dostawcy. Tyle że jej transport będzie realizowała firma RWE- Operator, jako że to ona jest właścicielem sieci w stolicy. Z nią trzeba będzie podpisać umowę i płacić za przesył.

A jeśli się okaże, że sąd potwierdzi obowiązek RWE zatwierdzania taryf, a URE zaakceptuje ceny niższe niż te, na które klient przystał po ofercie RWE - to jak będzie z ewentualnymi nadpłatami? Czy spółka to skoryguje w kolejnych rachunkach? Trudno powiedzieć, bo chyba nie ma mechanizmu, który by to umożliwiał. Klientom pozostanie dochodzenie rekompensaty na drodze sądowej.

Uwolnienie rynku

Od kilku lat regulacji URE nie podlegają ceny energii elektrycznej dla przedsiębiorstw, firm, biznesu. Natomiast według wielokrotnych deklaracji prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, rynek energii dla gospodarstw domowych zostanie uwolniony wówczas kiedy wejdzie w życie ustawa osłaniająca tzw. odbiorców wrażliwych, a więc te rodziny, które mogłyby mieć kłopoty z uregulowaniem rachunków za energię. Resort gospodarki od dawna zapowiada taką ustawę.

Bogdan Mikołajczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.