Górnictwo potrzebuje reform
Polskiej branży wydobywczej trudno konkurować z producentami z innych krajów. Władze i warunki naturalne nie ułatwiają jej funkcjonowania, a nacisk na wyniki nie sprzyja innowacyjności
Nie najlepsza kondycja polskiego górnictwa spowodowała, że branża stała się jednym z głównym tematów poruszanych podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego. W ub.r. polskie kopalnie wydobyły 76,5 mln ton węgla, czyli o 2,7 mln ton mniej niż w 2012 r. Dobrą informacją jest z pewnością wzrost sprzedaży o 5,6 mln ton - kopalniom łącznie udało się sprzedać 77,5 mln ton surowca, z czego 10,5 mln trafiło za granicę. Wzrost sprzedaży jednak nie przełożył się na zyski, skutkiem czego branża zarobiła o 1,7 mld zł mniej niż w 2012 r. Z tego też względu polskie kopalnie zakończyły ub.r. z wynikiem czterokrotnie gorszym niż 2012 r. Zarobiły bowiem 430 mln zł.
Niekonkurencyjne wydobycie
Polska ma zaledwie jednoprocentowy udział w światowej produkcji węgla, w związku z czym nie mamy możliwości realnego wpływu na podaż i ceny. Z tego względu kluczowe jest takie dostosowanie kosztów, aby zapewnić możliwość długotrwałego osiągania zysku i tworzenia rezerw finansowych w lepszych czasach na czasy gorsze. Górnicy podkreślali jednak, że państwo im tego nie ułatwia.
Roman Łój, prezes zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego, podkreślał, że na Śląsku węgiel wydobywa się z coraz niżej położonych pokładów, a wraz ze schodzeniem głębiej koszty wydobycia rosną. - My fedrujemy na tysiącu metrów, a w Mongolii na 15 metrach - mówił prezes. Wtórowali mu także inni paneliści, mówiąc, że polski węgiel nie jest w stanie konkurować z takim, który albo jest wydobywany odkrywkowo, albo w warunkach, gdzie nie liczą się przepisy bhp.
Dodatkowo uczestnicy sesji wskazywali, że po 1989 r. nie powstał u nas kompleksowy bilans paliwowo-energetyczny. Nie wiadomo, jakie będzie zapotrzebowanie na węgiel za lat 10 czy 20, a to utrudnia długofalowe planowanie i podejmowanie inwestycji. ¬ Nie wiemy, czy będziemy zużywać 40 czy 70 mln ton węgla. Dlatego rząd powinien stworzyć długofalową politykę energetyczną z określeniem składu naszego miksu energetycznego - powiedział Mirosław Taras, prezes Kompanii Węglowej.
Zdaniem górników państwo nie tylko nie stwarza warunków do długoterminowej działalności, lecz także utrudnia działalność bieżącą. Powróciła tutaj kwestia układów zbiorowych, gwarantujących górnikom szerokie przywileje. Podniesiono na przykład argument, że liczne premie i dodatki powinny z powrotem pełnić funkcję motywacyjną, a nie stanowić stały element górniczego uposażenia.
Można działać efektywniej
Kierunek zmian w branży wyznaczają inwestorzy prywatni, którzy w ostatnich latach uruchomili wydobycie. Jako przykład można podać kopalnię, której właścicielem jest Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia. Prezes Zarządu PG Silesia Michal Herman podał kilka faktów. - U nas na pracownika przypada nieco ponad tysiąc ton wydobytego węgla rocznie. Dla porównania ¬ w Kompanii Węglowej jest to 350 ton. My z kosztami pracy za trzy lata chcemy zejść poniżej 40 proc., a w branży wynoszą połowę - mówił. Zaznaczył jednak, że Silesii nie można nazwać "modelową" kopalnią; taki mógłby być bowiem tylko zakład wydobywczy zbudowany od postaw.
Taką modelową kopalnią może być najnowsza inwestycja Kopeksu, powstała na polu rezerwowym kopalni Czeczott. Budowa rozpocznie się w 2015 r., a pierwszy urobek ma trafić na powierzchnię w 2018 r. Prezes Kopeksu Józef Wolski chwalił warunki, w jakich powstaje nowa kopalnia. - Złoże zalega płytko, na głębokości od 250 do 650 metrów, ma dobrą miąższość, zagrożenia wodne i metanowe są niewielkie, a węgiel jest dobrej jakości - wymieniał.
Współpraca i innowacje
Ciągłe problemy branży górniczej spowodowały, że chociaż ten sektor wciąż zatrudnia u nas mnóstwo ludzi, nie należy do grona "polskich czempionów". Jak przez ostatnie 25 lat transformacji poradziły sobie inne firmy, jak będzie rozwijać się polski i europejski przemysł w kolejnych latach oraz gdzie Stary Kontynent powinien szukać swojego potencjału - o takich tematach debatowali uczestnicy panelu "Przemysł w Europie".
Zdaniem prelegentów Polska dobrze wykorzystała ostatnie lata gospodarczej transformacji. - Strukturalnie upodobniliśmy się do naszego zachodniego sąsiada. Polska jest ciągnięta przez bliskość niemieckiego imperium przemysłowego. Dzięki temu jesteśmy drugim krajem po Korei Południowej najbardziej dynamicznie zwiększającym swoją produktywność - stwierdził Jan Staniłko z Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych. Dodał, że w Polsce obecnie najszybciej rośnie przemysł papierniczy, farmaceutyczny, budowlany, usługi przemysłowe i chemikalia.
Gospodarka niemiecka była często przywoływana w dyskusji. - Jej siła tkwi w firmach liczących 500¬1000 pracowników. Tamtejsze przedsiębiorstwa rodzinne jak ognia unikają giełdy, uznając, że są inne atrakcyjne metody pozyskiwania kapitału - mówił prezes zarządu Siemens Industry Software Mariusz Zabielski. Dodał, że w Niemczech zauważalny jest specyficzny trend wdrażania innowacji. - Firmy inwestują w drobne innowacyjności, które następnie przenoszone są do wielkich korporacji. A wydawałoby się, że to te wielkie korporacje tworzą tę największą wartość - mówił Zabielski.
Wciąż jednak na polskim gruncie największą barierą rozwoju jest kultura organizacyjna firm. - Brakuje u nas ciągle podstawowych zasad, czyli uczciwości i zaufania - powiedział Andrzej Meder, dyrektor ds. badań i rozwoju w firmie Kopex. - Wyższą formą konkurencji jest współpraca, a u nas tego nie ma. Największy nacisk położony jest na wyniki, a to nie sprzyja innowacjom. Nie potrafimy wykorzystać ludzi, a pojęcie innowacji zbyt często mylimy z kreatywnym myśleniem - stwierdził Meder.
@RY1@i02/2014/090/i02.2014.090.00000110a.802.jpg@RY2@
Tomasz Jodłowski/REPORTER
Na Śląsku węgiel jest wydobywany z coraz głębszych pokładów, co podnosi koszty
Jakub Kapiszewski
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu