Węgrom nie po drodze z Orlenem, może pójdą z Turkami
Przemysł paliwowy
Szefowie węgierskiego MOL-a, którego akcje są notowane na GPW, zapowiedzieli wczoraj, że może on wydać w tym roku na inwestycje blisko 2 mld dol. - MOL chciałby głównie przejmować aktywa wydobywcze i to dzięki nim dalej rosnąć - komentuje Kamil Kliszcz, analityk z DM mBanku. Jak wynika z deklaracji przedstawicieli firmy, miałaby ona szukać tego typu możliwości akwizycyjnych m.in. na szelfie Morza Północnego, w krajach byłego ZSRR oraz w Pakistanie. Chce jednak, jak to zwykle bywa przy projektach poszukiwawczo-wydobywczych, dzielić ryzyko z partnerami. Z kim konkretnie? Być może z tureckim narodowym koncernem naftowym Türkiye Petrolleri Anonim Ortakligi (TPAO) z Ankary.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.