Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Węgrom nie po drodze z Orlenem, może pójdą z Turkami

28 czerwca 2018

Przemysł paliwowy

Szefowie węgierskiego MOL-a, którego akcje są notowane na GPW, zapowiedzieli wczoraj, że może on wydać w tym roku na inwestycje blisko 2 mld dol. - MOL chciałby głównie przejmować aktywa wydobywcze i to dzięki nim dalej rosnąć - komentuje Kamil Kliszcz, analityk z DM mBanku. Jak wynika z deklaracji przedstawicieli firmy, miałaby ona szukać tego typu możliwości akwizycyjnych m.in. na szelfie Morza Północnego, w krajach byłego ZSRR oraz w Pakistanie. Chce jednak, jak to zwykle bywa przy projektach poszukiwawczo-wydobywczych, dzielić ryzyko z partnerami. Z kim konkretnie? Być może z tureckim narodowym koncernem naftowym Türkiye Petrolleri Anonim Ortakligi (TPAO) z Ankary.

W ubiegłym tygodniu Węgrzy poinformowali, że w marcu odsprzedadzą właśnie TPAO pakiet 49 proc. spółki BaiTex, która ma koncesje węglowodorowe w Rosji (MOL kupił ją pod koniec 2006 r.). Przy okazji firma z Budapesztu ujawniła, że prowadzi z Turkami rozmowy dotyczące innych projektów wydobywczych. TPAO, która należy obecnie do tureckiego rządu (debiut giełdowy planuje na 2017 r.), jest, wspólnie z innymi koncernami, w kilku tego typu przedsięwzięciach. Chodzi o projekty w Azerbejdżanie, Kazachstanie, Libii i Iraku. Firma próbowała też wcześniej sił na innych rynkach np. w Syrii, Turkmenistanie, Iranie, Rosji, Kolumbii i Wenezueli, a także w Sudanie.

Oba koncerny, jak zapowiedziano, mają budować "fundamenty przyszłego partnerstwa strategicznego". Zdaniem Kliszcza trudno jednak powiedzieć, czy ta deklaracja oznacza szerszy alians MOL-a z TPAO.

Przed laty MOL miał stworzyć alians z austriackim OMV oraz  naszym Orlenem. Z tych planów nic jednak nie wyszło i raczej już nic nie wyjdzie. - Wszystkie te spółki są oczkiem w głowie rządów i nie widać ochoty na powrót do tej koncepcji - mówi Kliszcz. - Nie liczyłbym na powstanie regionalnego potentata - dodaje analityk DM mBanku.

- Alians MOL-a, OMV i Orlenu oznaczałby powstanie podmiotu o dominującej pozycji w całym regionie - zauważa Tomasz Ściesiek z Ipopemy Securities. Według niego w tej sytuacji trudno byłoby uzyskać zgodę urzędów antymonopolowych i Komisji Europejskiej na takie połączenie.

- MOL może myśleć o jakiejś formie partnerstwa, bo z jego punktu widzenia byłoby to racjonalne - twierdzi Monika Kalwasińska z DM PKO BP. Dzięki temu firma mogłaby się rozpychać na kurczącym się rynku rafineryjnym. - Nie ma sensu szukać partnerów wśród firm z krajach rozwiniętych. W tej sytuacji Turcja z jej perspektywicznym rynkiem może być całkiem rozsądnym rozwiązaniem - dodaje.

@RY1@i02/2014/039/i02.2014.039.00000090b.802.jpg@RY2@

Wyniki i plany MOL

Bartłomiej Mayer

bartlomiej.mayer@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.