Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Rosja boi się sankcji energetycznych

4 kwietnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Po dekrecie Putina w sprawie płatności rublami za gaz surowiec nie przestał płynąć. Moskwa podtrzymuje groźby zakręcenia kurka za kilka tygodni

Jeśli płatności za gaz nie będą realizowane w rublach, Rosja potraktuje to jako niewypełnienie zobowiązania ze strony kupujących z wszystkimi tego konsekwencjami – deklarował jeszcze w czwartek Władimir Putin. – Nikt nie sprzedaje nam niczego za darmo, my też nie zamierzamy prowadzić działalności charytatywnej. To oznacza, że realizacja istniejących kontraktów zostanie wstrzymana – groził rosyjski prezydent. Po wejściu w życie dekretu Putina, zgodnie z którym odbiorcy gazu z państw określanych jako nieprzyjazne (na liście tej są kraje UE, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada, Australia, Norwegia, Szwajcaria, Japonia oraz Korea Południowa) mieli przejść na ruble, surowiec nie przestał jednak płynąć gazociągami do Europy. Odbiorcy rosyjskiego surowca, w tym polski PGNiG, dostali jednak pisma od Gazpromu dotyczące zmiany formuły płatności i prowadzą analizy w tej sprawie.

W piątek w Jamale (na punkcie granicznym w Kondratkach) zanotowano prawie 29 mln m sześc. gazu – najwyższy poziom przesyłu od ponad dwóch tygodni – a Gazprom dokonał nominacji także na kolejne dni. Trwał też przesył przez Nord Stream (179 mln) i systemem ukraińskim (108 mln). Rekordy biją jednocześnie dostawy LNG do europejskich portów. Od początku roku tą drogą przypłynęło na nasz kontynent ponad 37 mld m sześc gazu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.