Nie będzie powrotu do starych układów z Gazpromem
W ostatnim czasie przez prasę i social media przelewa się fala komentarzy dotyczących cen, jakie PGNiG płaci za dostawy gazu w kontrakcie jamalskim. Ich autorzy kwestionują korzyści wynikające z wyroku Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie z marca 202 0 r ., który zmienił sposób ustalania ceny dostaw z Rosji. Twierdzą, że stara formuła, ustalona w 201 2 r ., była lepsza, bo gwarantowała spółce niższe ceny. W efekcie zmiany formuły, twierdzą komentatorzy, gaz kupowany przez PGNiG jest drogi, co spowodowało podwyżki rachunków dla gospodarstw domowych, małych rodzinnych firm oraz instytucji opieki społecznej.
Są to twierdzenia nieprawdziwe lub zmanipulowane, naginające fakty i ich chronologię, ignorujące zasady, na jakich działa krajowy i europejski rynek gazu – słowem wprowadzające opinię publiczną w błąd. Jednocześnie pochwały dla starej formuły cenowej są punktem wyjścia dla rehabilitacji kontraktu jamalskiego i długoterminowych umów z Gazpromem. Tym samym autorzy tych komentarzy za pomocą fałszywych argumentów podważają sens polityki państwa w zakresie budowy bezpieczeństwa energetycznego. Polityki, która do tej pory była przedmiotem szerokiej, ponadpolitycznej zgody wynikającej z powszechnego przekonania co do tego, na czym polega polska racja stanu.
Nie chcę oceniać, czy osoby chwalące starą formułę cenową dążą do rehabilitacji kontraktu jamalskiego w sposób zamierzony czy niechcący. Powinniśmy mieć jednak świadomość, że przedstawiane przez nich argumenty wpisują się w narrację rosyjskich władz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.