Bez redukcji zużycia gazu się nie obejdzie
McWilliams: Polska musi liczyć się z koniecznością ograniczenia zużycia błękitnego paliwa o 28 proc. Złagodzenie planów unijnych oznacza tylko, że będzie musiała to zrobić na własną rękę
Unijne rządy porozumiały się w sprawie gazu. Dobrowolna redukcja zużycia o 15 proc. i „gazowy stan wyjątkowy” wprowadzany decyzją większości „27” na wniosek Komisji Europejskiej lub pięciu państw. To wystarczy, by przejść przez zimę suchą stopą i uchronić się przed najbardziej bolesnymi skutkami kryzysu gazowego?
Nie wiemy jeszcze wszystkiego o ustaleniach „27”. Na pewno czymś pozytywnym jest zmiana dominującej narracji. Gazowy szantaż Rosji nie jest już jakąś kontrowersyjną hipotezą czy tematem dyskusji. Jest faktem przyjmowanym przez wszystkich. Elementem nowego konsensusu jest też konieczność ograniczania zapotrzebowania na gaz. Pytania, jak planowane regulacje zadziałają w praktyce i czy cel 15 proc. zostanie spełniony, na razie pozostają otwarte.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.