Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Węgiel szkodzi, a czas się kończy

16 kwietnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

M i nister aktywów państwowych Borys Budka w wypowiedzi dla Polskiej Agencji Prasowej zapewnił, że aktywa węglowe, czyli wydobycie surowca i produkcja z niego energii elektrycznej, zostaną wydzielone z firm energetycznych. Budka starał się „posprzątać” zamieszanie, jakie wywołała minister przemysłu Marzena Czarnecka, zapowiadając w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że projekt Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE) nie będzie realizowany, a aktywa węglowe pozostaną w jakiś sposób powiązane z firmami energetycznymi.

Rezygnacja z koncepcji nakreślonej przez poprzedni rząd, w której do NABE miały trafić kopalnie i elektrownie węglowe, dziś będące częścią koncernów energetycznych, zaskoczeniem nie jest. Koalicja 15 października krytykowała ten pomysł, kiedy była jeszcze opozycją. Nie tak dawno miałem okazję rozmawiać z jednym z prawników, który w zeszłym roku pracował nad krytyczną dla NABE opinią, przygotowaną na zlecenie Senatu. Zaznaczył, że jego negatywna ocena NABE dotyczy tego konkretnego rozwiązania, a nie kwestionuje on potrzeby pozbycia się aktywów węglowych przez energetykę. Minister Czarnecka taką potrzebę zakwestionowała, choć z jej słów wynika, że wie, dlaczego taką operację warto przeprowadzić. Bo jeśli energetykę w dalszym ciągu będzie obciążał węgiel, to żaden bank nie udzieli temu sektorowi kredytu, a giełdowi inwestorzy nie będę chcieli kupować akcji producentów i sprzedawców prądu.

Proces odcinania się świata finansów od węglowej, „brudnej” energetyki trwa już od dawna. Na przykład w 2017 r. norweski fundusz emerytalny (GPFG), inwestujący pieniądze z wydobycia węglowodorów, wykluczył ze swojego portfela inwestycyjnego firmę PGE. Powód? Nasz największy producent energii energetycznej wytwarza ją głównie z węgla. Gdyby PGE pozbyło się aktywów węglowych, tę decyzję Norwegowie mogliby zmienić. Jakie znaczenie ma jeden fundusz? GPFG to największy fundusz na świecie, do którego należy ok. 1,5 proc. wszystkich akcji notowanych na światowych giełdach. Kiedy podejmuje określone decyzje, to można zakładać, że wyznacza trendy dla tysięcy podmiotów o podobnym profilu inwestycyjnym.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.