Energetyka w centrum rządowych roszad
Ministerstwo Energii w obecnej formie może nie przetrwać, co będzie skutkiem spodziewanych zmian w innych resortach gospodarczych
W następnym rządzie nadzór nad spółkami Skarbu Państwa ma być skupiony w reaktywowanym resorcie skarbu, czyli Ministerstwie Zasobów Narodowych. Będzie to dotyczyć również spółek energetycznych, dotychczas nadzorowanych przez Ministerstwo Energii. Według naszych rozmówców mogą się też zmienić struktura i kompetencje Ministerstwa Środowiska. Nie jest jednak jasne, gdzie miałyby trafić kwestie związane z ochroną klimatu. Niektórzy politycy mówią o potrzebie powstania ministerstwa energii i klimatu, co zapewne spodobałoby się w Brukseli, choć bez nadzoru nad spółkami siła rażenia takiego resortu byłaby mniejsza. Mówi się, że kwestie dotyczące odnawialnych źródeł energii miałyby trafić pod skrzydła Jadwigi Emilewicz, szefowej resortu przedsiębiorczości i technologii. W kontekście zadań klimatycznych wymieniane jest też nazwisko Michała Kurtyki, obecnie sekretarza stanu w resorcie środowiska.
Resortowo-kompetencyjna układanka w gospodarce wiąże się z personaliami i siłą frakcji w Zjednoczonej Prawicy. Wygląda na to, że przeciąganie liny może trwać do ostatniej chwili. – Są już jakieś kierunki, sprawa rozbija się o personalia, więc na końcu wszystko może się zmienić – zastrzega jeden z rozmówców DGP, związany z partią rządzącą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.